HomePosts Tagged "Nad Niemnem"

Podróż po rozsianych w obwodzie grodzieńskim miejscach pamięci narodowej, przypominających o Powstaniu Styczniowym, odbyła 22 stycznia delegacja Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, której w wyprawie Towarzyszył konsul generalny RP w Grodnie Jarosław Książek z małżonką Elżbietą. Na 22 stycznia, przypada 158. rocznica wydania przez Komitet

Upadający reżim Łukaszenki nienawidzi narodu, którym rządził przez długie 26 lat, czego dowodem stała się brutalna, z użyciem broni, pacyfikacja pokojowych protestów przeciwko sfałszowaniu przez podwładnych dyktatora wyników wyborów prezydenckich. Częścią narodu białoruskiego, który dzisiaj stanął do walki o swoją ludzką i obywatelską godność, jest

Zapaleniem zniczy na rozsianych po Grodzieńszczyźnie grobach uczestników Powstania Styczniowego uczcił w dniu 20 stycznia 157. rocznicę największego w XIX stuleciu polskiego zrywu narodowego Związek Polaków na Białorusi. W trwającej od rana do wieczora wyprawie po miejscach pamięci o bohaterach powstania wziął udział konsul generalny RP

Modlitwą i zapaleniem zniczy na grobach powstańców styczniowych oraz miejscach pamięci, związanych z największym polskim zrywem narodowościowym w XIX stuleciu, uczcił kolejną rocznicę Powstania Związek Polaków na Białorusi. Lida W dniu wybuchu powstania, 22 stycznia, członkowie Oddziału ZPB w Lidzie nawiedzili symboliczny grób księdza Adama Falkowskiego, proboszcza

„To skandal, kradzież Pamięci i zwyczajna nieprzyzwoitość” – tymi słowami ocenił prowadzoną przez patriotyczne środowiska białoruskie akcję upamiętniania „białoruskich obrońców Ojczyzny” obok polskich upamiętnień powstańców styczniowych, Honorowy Członek Związku Polaków na Białorusi - profesor Uniwersytetu Wrocławskiego Zdzisław Julian Winnicki. [caption id="attachment_4112" align="alignnone" width="500"] Prof. Zdzisław Julian

Pod koniec czerwca dziennikarz Biełsatu odwiedził i opisał nieporządek panujący wokół miejsc opisanych przez Elizę Orzeszkową w powieści „Nad Niemnem”. Do pozostałości po majątku Miniewicze, w których powstawała powieść można było dotrzeć jedynie po pylistej, gruntowej drodze. Do zaniedbanej mogiły Jana i Cecylii prowadziła ścieżynka na skraju