HomeStandard Blog Whole Post

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy poinformowało, że w ramach złożonego fake newsa publikowano fake newsy, rzekomo powiązane z litewską dyplomacją. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą już na Litwie odpowiednie służby. Hakerzy, którzy zaatakowali konto na Twitterze Tomasza Sakiewicza, stronę „Poland Daily” oraz portal Związku Polaków na Białorusi Znadniemna.pl, zablokowali także szefowi „GP” dostęp do tweetdecka – aplikacji do zarządzania Twitterem. Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl – atak na powiązany z Telewizją Republiką serwis „Poland Daily” został dokonany z Rygi, stolicy Łotwy.

Rasa Jakilaitiene, rzeczniczka litewskiego ministra spraw zagranicznych, powiedziała, że fałszywa wiadomość została umieszczona na polskiej stronie internetowej.

Fałszywe wiadomości pojawiły się na Polanddaily.com. W zamieszczonym tam artykule znalazła się uwaga ministra Linkeviciusa, w której twierdził, że na Białoruś trzeba wysłać siły pokojowe – powiedziała rzeczniczka.

Rzeczniczka litwewskiego MSZ zwróciła uwagę, że dla podniesienia wiarygodności fake newsa w artykule pojawiała się także wzmianka na temat polskiego ministra spraw zagranicznych.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy wydało oświadczenie zaprzeczające fałszywym informacjom. Potwierdzono, że odpowiednie służby wszczęły już w tej sprawie dochodzenie.

Jest wysoce prawdopodobne, że trwa cyberatak informacyjny, który jest obecnie badany przez władze litewskie – czytamy w komunikacie.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” stracił dostęp do konta (zmieniono hasło), na którym wstawiono odnośnik do artykułu zamieszczonego na portalu Znadniemna.pl, który prowadzi Związek Polaków na Białorusi. Ów artykuł to także cyberprowokacja. Dowiadujemy się z niego, że „Polska i Litwa wzywają NATO do wysłania wojsk na Białoruś”.

Podrobiony artykuł na portalu „Poland Daily” nosił tytuł „Polska i Litwa naciskają na wysłanie wojsk na Białoruś”. Napisany był w języku angielskim i podobnie jak publikacja wrzucona na Znadniemna.pl, dezinformował o rzekomych naciskach Polski, Litwy i Stanów Zjednoczonych na NATO. W tekście pojawiły się też nazwiska ministra spraw zagranicznych Polski Zbigniewa Rau oraz Swiatłany Cichanouskiej. Na zdjęciu głównym umieszczono szefa litewskiej dyplomacji Linasa Linkevičiusa.

To nie pierwszy rosyjski atak na media związane ze „Strefą Wolnego Słowa”. Przypomnijmy: w maju 2020 r. portal Niezalezna.pl dwukrotnie padł ofiarą rosyjskich hakerów, którzy zmieniali treść naszych publikacji.

Na naszą stronę (a także na portale Telewizji Republika, Radia Szczecin, olsztyn24.pl oraz stronę gminy Orzysz, gdzie znajduje się garnizon) wstawiono artykuł pt. Amerykanie „chwalą” pobyt w Drawsku. „Jedyne czym mogą strzelić to gumki od majtek”

Gdy opublikowaliśmy informację o tym ataku, Rosjanie dokonali kolejnego włamania, zmieniając ją na „newsa”, że Niezalezna.pl przyznaje się do autorstwa wcześniejszego artykułu.

To nie koniec działań Moskwy przeciwko naszym mediom. Pod koniec maja na anglojęzycznym prorosyjskim portalu „The Duran” ukazał się „wywiad”, przeprowadzony rzekomo przez Katarzynę Gójską dla „Gazety Polskiej”. Rozmówcą wicenaczelnej tygodnika miał być amerykański generał broni Christopher G. Cavoli, dowódca sił amerykańskich w Europie. Nie trzeba chyba dodawać, że rozmowa, w której Cavoli twierdzi, że Polska i kraje bałtyckie są fatalnie zorganizowane pod względem militarnym, została w całości wymyślona.

Znadniemna.pl za niezalezna.pl

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy poinformowało, że w ramach złożonego fake newsa publikowano fake newsy, rzekomo powiązane z litewską dyplomacją. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą już na Litwie odpowiednie służby. Hakerzy, którzy zaatakowali konto na Twitterze Tomasza Sakiewicza, stronę „Poland Daily” oraz portal Związku Polaków na

W maju, miesiącu w którym w II Rzeczypospolitej szczególnie honorowano weteranów powstania styczniowego – poprzez defilady, uroczystości i liczne publikacje prasowe – przypominamy postać Mojżesza Rogaczewskiego. Ten skromny żydowski kowal z podgrodzieńskiej wsi Tołoczki dopiero jako ponadstuletni starzec ujawnił, że w młodości walczył w powstaniu styczniowym. Za udział w kilkunastu potyczkach z Rosjanami otrzymał w II RP tytuł weterana–podporucznika. Zmarł w marcu 1934 roku, w wieku 113 lat.

Mojżesz Rogaczewski urodził się około 1823 roku. Pochodził z rodziny żydowskiej osiadłej w okolicach Grodna. Jego ojciec poległ w 1831 roku na Litwie, walcząc w oddziałach generała Antoniego Giełguda w powstaniu listopadowym – tradycja oporu przeciw caratowi była więc w domu Mojżesza żywa od pokoleń.

W młodości Rogaczewski pracował jako kowal. Gdy w 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe, czterdziestoletni wówczas mężczyzna pozostawił żonę i dzieci i dołączył do oddziału Jana Stanisława Woyczyńskiego (1831–1905). Według dokumentów, które Mojżesz przedstawił wiele lat później, brał on udział w kilkunastu potyczkach z wojskami rosyjskimi. Przez całe życie nie opowiadał o swojej przeszłości – nawet najbliżsi nie znali szczegółów jego udziału w walkach.

Po upadku powstania Rogaczewski wrócił do Tołoczek, gdzie przez dziesięciolecia pracował jako wiejski kowal. Był człowiekiem skromnym, cieszącym się szacunkiem okolicznych mieszkańców – zarówno Żydów, jak i Polaków. Jeszcze jako stulatek miał pracować przy kuźniczym palenisku, zachowując siły i sprawność.

Dopiero na początku lat 30. XX wieku, gdy wiek i choroba uniemożliwiły mu dalszą pracę, zwrócił się do władz wojskowych z prośbą o przyznanie należnej mu renty weterana. W podaniu ujawnił po raz pierwszy, że był powstańcem styczniowym. Dołączył dowody udziału w walkach, które uznano za wiarygodne. Ministerstwo Spraw Wojskowych – mimo że termin zgłaszania weteranów już minął – przyznało mu tytuł weterana w stopniu podporucznika oraz dożywotnią rentę. Decyzja ta odbiła się szerokim echem w Grodnie i w lokalnej społeczności żydowskiej, a sam ponadstuletni powstaniec w ostatnich latach życia był otoczony powszechną czcią i szacunkiem.

Mojżesz Rogaczewski zmarł w marcu 1934 roku, mając – według ówczesnych wyliczeń – 113 lat. Do końca życia pozostał symbolem niezwykłej wierności sprawie polskiej wolności, a zarazem przykładem udziału Żydów w powstaniu styczniowym – temacie, który dopiero współcześnie odzyskuje należne miejsce w pamięci historycznej.

Znadniemna.pl na podstawie Genealogia.okiem.pl, na zdjęciu: Mojżesz Rogaczewski na fotografii wykonanej w zakładzie żydowskiego fotografa grodzieńskiego – M. Rubinsztejna, fot.: M. Rubinsztejn, Grodno, ok. 1931 r., domena publiczna

W maju, miesiącu w którym w II Rzeczypospolitej szczególnie honorowano weteranów powstania styczniowego – poprzez defilady, uroczystości i liczne publikacje prasowe – przypominamy postać Mojżesza Rogaczewskiego. Ten skromny żydowski kowal z podgrodzieńskiej wsi Tołoczki dopiero jako ponadstuletni starzec ujawnił, że w młodości walczył w powstaniu

Podczas uroczystości 82. rocznicy Bitwy o Monte Cassino prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że starcie z maja 1944 r. było walką dobra z niemieckim złem, a pamięć o nim powinna służyć budowaniu bezpieczeństwa i suwerenności współczesnej Europy. Na Polskim Cmentarzu Wojennym prezydent oddał hołd żołnierzom 2. Korpusu Polskiego i przypomniał o ich kluczowej roli w przełamaniu Linii Gustawa.

W poniedziałek na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino odbyły się główne uroczystości państwowe z okazji 82. rocznicy bitwy. Prezydent Karol Nawrocki mówił, że „nie ma dziś czasu ani miejsca na relatywizm”, a historia II wojny światowej powinna być przedstawiana jasno, aby „wyciągać z niej wnioski i budować nasze bezpieczeństwo, niepodległość i suwerenność”. Przypomniał, że wojnę rozpoczęli „Niemcy owładnięci narodowosocjalistyczną ideologią totalitarną i sowieci owładnięci komunizmem”, a agresja była „atakiem świata antywartości na wolne narody Europy”.

Przemawia Prezydent RP Karol Nawrocki, fot.: MikołajBujak/KPRP

Prezydent podkreślił, że bitwa o Monte Cassino była starciem „niemieckiego zła z dobrem aliantów”, którzy walczyli o wolność kontynentu. Przypomniał, że mimo wcześniejszych nieudanych prób aliantów, to żołnierze 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa przełamali niemiecką obronę na wzgórzu, uznawanym za „teoretycznie nie do zdobycia”. 18 maja 1944 r. patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich zawiesił na ruinach klasztoru biało‑czerwoną flagę, otwierając aliantom drogę na Rzym.

W uroczystościach uczestniczyli weterani, rodziny żołnierzy, przedstawiciele organizacji kombatanckich i polonijnych, harcerze oraz reprezentanci władz Polski i Włoch. Prezydent Karol Nawrocki odznaczył Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski mjr. Władysława Dąbrowskiego, jednego z uczestników walk o Monte Cassino.

Znadniemna.pl na podstawie Prezydent.pl, fot.: MikołajBujak/KPRP

Podczas uroczystości 82. rocznicy Bitwy o Monte Cassino prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że starcie z maja 1944 r. było walką dobra z niemieckim złem, a pamięć o nim powinna służyć budowaniu bezpieczeństwa i suwerenności współczesnej Europy. Na Polskim Cmentarzu Wojennym prezydent oddał hołd żołnierzom 2.

Dziś, 18 maja 2026 roku, mija 116 lat od śmierci Elizy Orzeszkowej – jednej z najwybitniejszych polskich pisarek, autorki „Nad Niemnem”, od dziesięcioleci związanej z Grodnem. Jej twórczość i działalność społeczna pozostają trwałym elementem dziedzictwa kulturowego nadniemeńskiej ziemi.

Eliza Orzeszkowa zmarła 18 maja 1910 roku w Grodnie, w swoim domu przy dzisiejszej ulicy jej imienia. Jak przypominaliśmy kilka lat temu, jej pogrzeb stał się wielką manifestacją mieszkańców miasta, którzy żegnali pisarkę jako osobę głęboko zaangażowaną w sprawy społeczne, edukacyjne i dobroczynne. Kondukt żałobny przeszedł ulicami Grodna na cmentarz farny, gdzie Orzeszkowa spoczęła obok swojego męża, Stanisława Nahorskiego.

Pamięć o pisarce jest w Grodnie żywa do dziś. W swoim oficjalnym wpisie na facebooku Konsulat Generalny RP w Grodnie podkreślił:

„Konsulat Generalny RP w Grodnie, pamiętając o słynnych Polakach z Grodzieńszczyzny, dzisiaj składa hołd autorce powieści Nad Niemnem w rocznicę jej śmierci. 116 lat temu – w Grodnie – zmarła Eliza Orzeszkowa, pisarka i działaczka społeczna, której powieści dają bogaty obraz życia społecznego epoki.”

Wpis przypomina również o miejscach związanych z pisarką: muzeum jej imienia, grobie Jana i Cecylii Bohatyrowiczów oraz innych punktach na mapie Grodzieńszczyzny, które stały się częścią literackiego i historycznego krajobrazu regionu. Konsulat zwrócił jednocześnie uwagę na obowiązujące ostrzeżenia dotyczące podróży na Białoruś, odsyłając do komunikatu MSZ.

Twórczość Orzeszkowej – zwłaszcza „Nad Niemnem” – pozostaje jednym z najważniejszych świadectw kultury polskiej na Kresach. Jej powieści, głęboko zakorzenione w realiach nadniemeńskiej ziemi, stały się literackim pomnikiem lokalnej historii, pamięci powstańczej i życia codziennego mieszkańców regionu.

Znadniemna.pl, na zdjęciu: Eliza Orzeszkowa na ostatniej fotografii, fot.: domena publiczna / Wikimedia Commons

 

Dziś, 18 maja 2026 roku, mija 116 lat od śmierci Elizy Orzeszkowej – jednej z najwybitniejszych polskich pisarek, autorki „Nad Niemnem”, od dziesięcioleci związanej z Grodnem. Jej twórczość i działalność społeczna pozostają trwałym elementem dziedzictwa kulturowego nadniemeńskiej ziemi. Eliza Orzeszkowa zmarła 18 maja 1910 roku w

We Włoszech rozpoczęły się państwowe obchody 82. rocznicy Bitwy o Monte Cassino, połączone z 85. rocznicą formowania Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR oraz upamiętnieniem żołnierzy 2. Korpusu Polskiego spoczywających na polskich cmentarzach wojennych. W głównych uroczystościach na Monte Cassino uczestniczy Prezydent RP Karol Nawrocki.

Uroczystości rozpoczęły się 17 maja w Acquafondacie, gdzie odprawiono polową Mszę świętą przy Pamiątkowym Cokole w miejscu pierwotnego pochówku żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, połączoną z ceremonią składania wieńców przez delegacje polskie i włoskie. Wcześniej delegacje złożyły kwiaty pod lokalnymi pomnikami upamiętniającymi poległych.

Kolejne punkty obchodów odbywają się w Piedimonte San Germano, gdzie delegacje oddają hołd pod pomnikami żołnierzy 2. Korpusu Polskiego oraz 6. Pułku Pancernego im. Dzieci Lwowskich. Zaplanowano także odsłonięcie medalionu z wizerunkiem odznaki 12. Pułku Ułanów Podolskich.

Centralne uroczystości mają miejsce 18 maja na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino, gdzie spoczywają żołnierze polegli w maju 1944 r. O godz. 16.00 odprawiona zostanie polowa Msza święta z udziałem Prezydenta RP Karola Nawrockiego, a następnie odbędzie się apel poległych i ceremonia złożenia wieńców.

W kolejnych dniach delegacje państwowe odwiedzą miejsca walk 2. Korpusu Polskiego w San Vittore del Lazio, Mignano Montelungo oraz Casamassima, gdzie również zaplanowano Msze święte, apele poległych i składanie wieńców. Uroczystości organizowane są przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Ambasadę RP w Rzymie oraz polskie placówki dyplomatyczne we Włoszech.

Obchody 82. rocznicy Bitwy o Monte Cassino przypominają o jednym z najważniejszych zwycięstw polskiego oręża w II wojnie światowej oraz o żołnierzach gen. Władysława Andersa, którzy przełamali niemiecką obronę na Linii Gustawa, otwierając aliantom drogę na Rzym.

 Znadniemna.pl na podstawie Gov.pl oraz Prezydent.pl, fot.: facebook.com/polskiobserwator.de

We Włoszech rozpoczęły się państwowe obchody 82. rocznicy Bitwy o Monte Cassino, połączone z 85. rocznicą formowania Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR oraz upamiętnieniem żołnierzy 2. Korpusu Polskiego spoczywających na polskich cmentarzach wojennych. W głównych uroczystościach na Monte Cassino uczestniczy Prezydent RP Karol Nawrocki. Uroczystości rozpoczęły

Biskup senior diecezji grodzieńskiej Aleksander Kaszkiewicz, obchodzący jubileusz 50‑lecia kapłaństwa, podczas Mszy św. we Wsoli koło Radomia podziękował Kościołowi w Polsce za pomoc w odbudowie życia religijnego na Białorusi po upadku komunizmu. Podkreślił, że posługa polskich kapłanów była kluczowa dla odrodzenia wspólnot katolickich na Grodzieńszczyźnie.

Biskup Aleksander Kaszkiewicz urodził się 23 września 1949 r. w Podgajdziach koło Ejszyszek na Wileńszczyźnie. W 1967 r. ukończył szkołę średnią w Ejszyszkach, a następnie w latach 1971–1976 odbył studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Kownie. Święcenia kapłańskie przyjął 30 maja 1976 r. w Poniewieżu. Po święceniach pracował  w tym mieście jako wikariusz w parafii katedralnej, a od 1981 r. był proboszczem parafii Ducha Świętego w Wilnie.

Podczas jubileuszowej liturgii we Wsoli bp Kaszkiewicz podkreślił rolę polskich duchownych w odbudowie Kościoła na Białorusi:

«Dziękuję za wszystkich kapłanów, którzy po pieriestrojce odważyli się pojechać na Wschód, aby wspierać Kościół, który powstawał z ruin. Dziękuję za dar modlitwy, za pontyfikat św. Jana Pawła II i jego słowa o kapłaństwie zawarte w ‘Darze i Tajemnicy’» – mówił biskup.

13 kwietnia 1991 r. papież Jan Paweł II mianował go pierwszym biskupem diecezji grodzieńskiej, a sakrę przyjął 23 maja 1991 r. Od początku kierował odbudową struktur diecezji, odzyskiwaniem świątyń i formacją miejscowego duchowieństwa. W latach 2006–2015 pełnił funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Białorusi.

Homilię podczas jubileuszowej Mszy wygłosił ks. Roman Kotlimowski, który prawie 28 lat posługiwał na Białorusi, m.in. jako wykładowca i prefekt seminarium w Grodnie.

„Dziękuję, że dane mi było poznać, co znaczy służyć całym sercem Kościołowi. Dzisiaj chcemy dziękować Bogu za wszelkie dobro, które wypłynęło z twojego biskupiego serca, szanującego drugiego człowieka. Swoją postawą wprowadzałeś zawsze pokój” – mówił ks. Kotlimowski, który od 1991 r. był także sekretarzem bp. Kaszkiewicza i przez 14 lat odpowiadał za formację sióstr zakonnych w diecezji.

 Znadniemna.pl na podstawie Ekai.pl, fot.: Grodnensis.by

Biskup senior diecezji grodzieńskiej Aleksander Kaszkiewicz, obchodzący jubileusz 50‑lecia kapłaństwa, podczas Mszy św. we Wsoli koło Radomia podziękował Kościołowi w Polsce za pomoc w odbudowie życia religijnego na Białorusi po upadku komunizmu. Podkreślił, że posługa polskich kapłanów była kluczowa dla odrodzenia wspólnot katolickich na Grodzieńszczyźnie. Biskup

Zajęta przez komornika działka ks. Henryka Okołotowicza w Nowej Myszy – niewielki grunt, stanowiący spadek po rodzicach duchownego i położony w pobliżu jego rodzinnego domu – nie znalazła nabywcy na trzech licytacjach, a wierzyciel został wezwany do potwierdzenia zgody na jej przejęcie w ramach „spłaty długu”.

Według danych białoruskiej platformy aukcyjnej e‑auction nieruchomość o powierzchni 0,12 ha, wystawiona z ceną wywoławczą 6 600 rubli (ok. 8 620 zł – red.), nie przyciągnęła żadnego uczestnika podczas aukcji ogłaszanych na 24 lutego, 7 kwietnia i 14 maja. Teraz, podobnie jak w przypadku jednej z niesprzedanych ikon należących do księdza, wierzyciel ma zdecydować, czy przejmie działkę na własność, co w praktyce oznacza przekazanie jej państwu.

Ks. Henryk Okołotowicz to katolicki duchowny archidiecezji mińsko‑mohylewskiej, wieloletni proboszcz parafii św. Józefa w Wołożynie. Został zatrzymany w listopadzie 2023 r. pod zarzutami o charakterze politycznym i skazany na 11 lat pozbawienia wolności pod zarzutem „zdrady stanu”. Wolność odzyskał po interwencji dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, która doprowadziła do jego zwolnienia z kolonii karnej i przekazania przedstawicielom Watykanu. Razem z o. Andrzejem Juchniewiczem OMI został przewieziony do Rzymu, gdzie obecnie przebywa.

Przebieg wcześniejszych licytacji oraz zakres zajętego mienia opisywaliśmy szerzej w publikacji, z której wynika, że zajmowanie i wyprzedawanie majątku księdza prowadzono mimo jego nieobecności w kraju. Władze uzasadniają konfiskaty rzekomymi „zaległościami finansowymi”, a niesprzedane mienie może być przejmowane przez państwo w ramach mechanizmu „zaspokojenia wierzyciela”.

Znadniemna.pl na podstawie Chrześcijańska Wizja

Zajęta przez komornika działka ks. Henryka Okołotowicza w Nowej Myszy - niewielki grunt, stanowiący spadek po rodzicach duchownego i położony w pobliżu jego rodzinnego domu - nie znalazła nabywcy na trzech licytacjach, a wierzyciel został wezwany do potwierdzenia zgody na jej przejęcie w ramach „spłaty

Kościół katolicki obchodzi dziś uroczystość św. Andrzeja Boboli – patrona Polski, diecezji pińskiej i całego Polesia. Jego męczeństwo, związane z ziemią pińską, pozostaje jednym z najważniejszych świadectw wiary i polskości na Kresach, a kult świętego od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w sercach Polaków mieszkających na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej.

Św. Andrzej Bobola, jezuita i misjonarz, przez lata posługiwał na Polesiu, gdzie prowadził działalność duszpasterską wśród miejscowej ludności, niosąc Ewangelię w czasach napięć religijnych i narodowych. To właśnie tu, na ziemi pińskiej, zdobył opinię kapłana odważnego, wytrwałego i bliskiego ludziom, a jego kazania i misje parafialne przyciągały wiernych z całej okolicy. Polesie stało się przestrzenią, w której jego duchowa praca przyniosła najobfitsze owoce.

Męczeńska śmierć św. Andrzeja Boboli 16 maja 1657 roku w Janowie Poleskim na zawsze wpisała go w historię tej ziemi. Pojmany przez Kozaków, torturowany i zabity za wierność Kościołowi i Rzeczypospolitej, stał się symbolem niezłomności wiary i świadectwa, które nie poddaje się przemocy. Jego ofiara, złożona na Polesiu, sprawiła, że to właśnie ta część Kresów stała się centrum jego kultu, a pamięć o nim przetrwała nawet wtedy, gdy z mapy znikały kolejne struktury polskiego życia.

Od 1925 roku św. Andrzej Bobola jest patronem diecezji pińskiej, której wierni do dziś otaczają go szczególną czcią. W parafiach Polesia, zarówno tych historycznych, jak i współczesnych, jego wizerunek zajmuje miejsce wyjątkowe, a modlitwy do świętego towarzyszą wiernym w chwilach trudnych i przełomowych. To właśnie na tych terenach, naznaczonych jego posługą i męczeństwem, pamięć o nim przetrwała okres zaborów, okupacji i represji sowieckich, stając się jednym z filarów duchowej tożsamości miejscowych Polaków.

Dzisiejsza uroczystość ma dla mieszkańców Polesia wymiar szczególny. W wielu kościołach odprawiane są nabożeństwa ku czci świętego, a wierni modlą się o wiarę, odwagę i jedność – wartości, których Bobola był niezłomnym świadkiem. Jego postać pozostaje dla Polaków na Kresach nie tylko patronem, lecz także duchowym przewodnikiem, który przypomina o sile tradycji i o tym, że nawet w najtrudniejszych czasach można zachować wierność swoim korzeniom.

Rok 2026 jest również czasem jubileuszu 100‑lecia dwóch polskich prowincji jezuitów, powstałych w 1926 roku. Jezuici podkreślają, że świadectwo św. Andrzeja Boboli – kapłana, który oddał życie za wiarę i jedność Kościoła – pozostaje aktualne także dziś, zwłaszcza dla wspólnot żyjących na dawnych Kresach Rzeczypospolitej. To właśnie tam, gdzie jego misja była najżywsza, pamięć o nim wciąż inspiruje do budowania wspólnoty i zachowania duchowego dziedzictwa.

Dla Polaków na Białorusi, szczególnie tych mieszkających na Polesiu, św. Andrzej Bobola pozostaje patronem bliskim, niemal domowym – kimś, kto zna ich historię, ich trud i ich codzienność. Jego obecność w lokalnej tradycji religijnej i narodowej jest jednym z najtrwalszych pomostów łączących współczesność z dawną Rzecząpospolitą, a dzisiejsza uroczystość przypomina, że duchowe dziedzictwo Kresów wciąż żyje i trwa.

Znadniemna.pl, na portrecie: św. Andrzej Bobola, źródło: domena publiczna

Kościół katolicki obchodzi dziś uroczystość św. Andrzeja Boboli – patrona Polski, diecezji pińskiej i całego Polesia. Jego męczeństwo, związane z ziemią pińską, pozostaje jednym z najważniejszych świadectw wiary i polskości na Kresach, a kult świętego od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w sercach Polaków mieszkających na

We wsi Konotopie w woj. kujawsko‑pomorskim trwa budowa monumentalnego pomnika Matki Bożej Bolesnej, który ma osiągnąć ok. 55–55,6 metra wysokości i stać się najwyższą figurą maryjną w Europie. Monument, finansowany w całości przez Grażynę i Romana Karkosików, ma zostać ukończony i poświęcony 15 sierpnia 2026 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Pomnik wznoszony przy Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej obejmuje ok. 40‑metrową figurę oraz potężny cokół w kształcie korony, który będzie pełnił funkcję tarasu widokowego dla pielgrzymów i turystów. Fundatorzy podkreślają, że jest to ich osobiste wotum wdzięczności za otrzymane łaski.

Historia kultu w Konotopiu sięga XIX wieku, gdy miejscowy właściciel majątku, ewangelik Schmakteter, ufundował kaplicę z drewnianą figurą Matki Bożej Bolesnej, którą – według tradycji – otaczał szczególną czcią po cudownym uzdrowieniu swojej córki. Miejsce szybko stało się celem pielgrzymek. Po zniszczeniu kaplicy przez Niemców w 1939 r. kult odrodził się po wojnie, a w latach 2010–2011 Karkosikowie sfinansowali odbudowę i rozbudowę sanktuarium.

Obecna inwestycja jest kontynuacją ich zaangażowania. Roman Karkosik, jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców, unika medialnego rozgłosu i traktuje projekt jako głęboko osobisty akt wiary. Budowa rozpoczęła się w 2025 r. i postępuje szybko. Monument po ukończeniu przewyższy m.in. Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro oraz Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Znadniemna.pl na podst. APW, KAI oraz „Nasz Dziennik”, fot.: screen z wideo / Wirtualny Toruń

We wsi Konotopie w woj. kujawsko‑pomorskim trwa budowa monumentalnego pomnika Matki Bożej Bolesnej, który ma osiągnąć ok. 55–55,6 metra wysokości i stać się najwyższą figurą maryjną w Europie. Monument, finansowany w całości przez Grażynę i Romana Karkosików, ma zostać ukończony i poświęcony 15 sierpnia 2026

Ponad 19 tysięcy cudzoziemców nabyło w 2025 roku polskie obywatelstwo – wynika z informacji MSWiA przedstawionej w Sejmie. Największą grupę stanowili Ukraińcy, których było ponad 10 tysięcy, następnie Białorusini – około 6,5 tysiąca, oraz Rosjanie – ponad 2 tysiące. Dane potwierdzają, że obywatele Białorusi pozostają jedną z najliczniejszych społeczności, które po 2020 roku szukają w Polsce stabilizacji i ochrony przed represjami reżimu Łukaszenki.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych przedstawiciele MSWiA podkreślili, że liczba naturalizacji utrzymuje się na wysokim poziomie, a wnioski składane przez obywateli Białorusi i Ukrainy dominują w statystykach. W przypadku Białorusinów jest to bezpośrednio związane z falą emigracji politycznej po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku, likwidacją niezależnych organizacji i mediów oraz nasilonymi represjami wobec aktywistów, dziennikarzy i osób zaangażowanych w działalność społeczną.

MSWiA poinformowało jednocześnie, że rząd przygotowuje projekt zmian w ustawie o obywatelstwie, który znacząco zaostrzy warunki jego uzyskania. Wśród propozycji znajdują się: wydłużenie minimalnego okresu legalnego pobytu w Polsce, podniesienie wymaganego poziomu znajomości języka polskiego, wprowadzenie obowiązkowego egzaminu z wiedzy o Polsce oraz podpisywania deklaracji lojalności wobec państwa polskiego. Jak zaznaczono, obywatelstwo ma być „przywilejem, a nie naturalnym etapem pobytu”.

Według MSWiA zmiany mają „uporządkować system” i „wzmocnić bezpieczeństwo państwa”, jednak mogą one szczególnie uderzyć w osoby z Białorusi, które po 2020 roku masowo uciekają przed prześladowaniami i często zaczynają życie w Polsce od zera. Wydłużenie procedur i dodatkowe wymogi mogą oznaczać dłuższą drogę do pełnej integracji prawnej, zwłaszcza dla rodzin, które już dziś funkcjonują w Polsce w oparciu o ochronę międzynarodową lub pobyt humanitarny.

Resort poinformował również, że rośnie liczba cudzoziemców aktywnych zawodowo i społecznie, którzy decydują się na trwałe związanie swojej przyszłości z Polską. Wskazano, że wnioski o obywatelstwo coraz częściej składają osoby pracujące w sektorach wymagających wysokich kwalifikacji, a także przedstawiciele środowisk akademickich, mediów i organizacji społecznych – w tym wielu Białorusinów, którzy po 2020 roku przenieśli swoją działalność do Polski.

Znadniemna.pl na podstawie Portalsamorzadowy.pl, zdjęcie ilustracyjne, fot.: lublin.tvp.pl

Ponad 19 tysięcy cudzoziemców nabyło w 2025 roku polskie obywatelstwo – wynika z informacji MSWiA przedstawionej w Sejmie. Największą grupę stanowili Ukraińcy, których było ponad 10 tysięcy, następnie Białorusini – około 6,5 tysiąca, oraz Rosjanie – ponad 2 tysiące. Dane potwierdzają, że obywatele Białorusi pozostają

Świątynia po 26 latach modlitwy i budowy została oddana na wyłączną służbę Bogu

13 maja 2026 roku, w rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego, biskup witebski Oleg Butkiewicz dokonał konsekracji kościoła Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie. W parafii od lat posługują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej (OMI), a jej wieloletnim proboszczem był o. Andrzej Juchniewicz OMI – były przełożony oblatów na Białorusi, więziony przez reżim Łukaszenki i po uwolnieniu przebywający w Watykanie.

Kościół Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie, fot.: Catholicnews.by

Uroczystości rozpoczęły się adoracją Najświętszego Sakramentu, modlitwą różańcową i nabożeństwem majowym. O godzinie 18.00 przed wejściem do świątyni zgromadziły się setki wiernych. Biskup Butkiewicz, trzykrotnie uderzając kluczem w drzwi, symbolicznie otworzył kościół i rozpoczął obrzęd konsekracji. Podczas liturgii namaścił ołtarz i ściany świątyni świętym olejem, zapalił kadzidło oraz światło wieczyste, a ołtarz został nakryty białym obrusem – znakiem Eucharystii i ofiary Chrystusa. W mensie ołtarzowej umieszczono relikwie świętych Hiacynty i Franciszka Marto oraz fragment dębu, na którym – według tradycji – objawiała się Matka Boża w Fatimie.

W homilii biskup podkreślił, że długie oczekiwanie na konsekrację było czasem dojrzewania wspólnoty i przyjmowania Bożej łaski. Zwrócił uwagę, że zasiane przez lata korzenie wiary mają teraz przynieść duchowy plon. Wspomniał również o historii parafii, której początki sięgają 1999 roku, a pierwsza uroczystość fatimska odbyła się rok później na stadionie, gdzie nowo wyświęceni kapłani przynieśli figurę Matki Bożej.

W życiu parafii szczególne miejsce zajmują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Przez wiele lat proboszczem i kustoszem sanktuarium był o. Andrzej Juchniewicz OMI – duchowny polskiego pochodzenia, były przełożony oblatów na Białorusi i przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich. Został zatrzymany 8 maja 2024 roku za publiczne potępienie rosyjskiej agresji na Ukrainę i współudziału w niej Białorusi. Po tajnym procesie skazano go na 13 lat kolonii karnej. Dzięki staraniom Stolicy Apostolskiej i episkopatu został przedterminowo zwolniony 20 listopada 2025 roku i przewieziony do Watykanu, gdzie przebywa pod opieką Kościoła. Jego odejście z parafii i dramatyczne losy pozostają ważnym kontekstem dla obecnego życia wspólnoty.

Podczas Mszy św. odczytano akt konsekracji kościoła, a następnie ogłoszono dekret biskupa o mianowaniu nowego proboszcza. Został nim ks. Jewgienij Szymanowicz, dotychczasowy administrator parafii. Uroczystości zakończyła procesja różańcowa z figurą Matki Bożej Fatimskiej wokół nowo poświęconej świątyni, w której wierni wyrazili wdzięczność za dar konsekracji i przywiązanie do Maryi.

Znadniemna.pl na podstawie Catholicnews.by, na zdjęciu: biskup witebski Oleg Butkiewicz z symbolicznym kluczem od kościoła Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie, fot.: Catholicnews.by

Świątynia po 26 latach modlitwy i budowy została oddana na wyłączną służbę Bogu 13 maja 2026 roku, w rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego, biskup witebski Oleg Butkiewicz dokonał konsekracji kościoła Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie. W parafii od lat posługują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej (OMI), a jej

Przejdź do treści