Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą na zaproszenie ZPB odwiedziła Grodzieńszczyznę (dużo foto)

To była pierwsza od 19 lat tak reprezentacyjna wizyta posłów z Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP na Białorusi.

Zdjęcie pamiątkowe uczestników nieformalnego, wyjazdowego posiedzenia Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP w biurze Zarządu Głównego ZPB

Na zaproszenie prezes Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys i obwód grodzieński w dniach 28-29 czerwca odwiedziła 11-osobowa delegacja Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP na czele z przewodniczącą komisji Anną Schmidt-Rodziewicz (), której w wyprawie na Białoruś towarzyszyli jej koledzy z komisji, reprezentujący zarówno partię rządzącą, jak i ugrupowania opozycyjne, zasiadające w Sejmie RP.

Na zdjęciu: , prezes ZPB, Anna Schmidt-Rodziewicz, przewodnicząca Komisji Łączności z Polakami za Granicą, Adam Andruszkiewicz, wiceprzewodniczący Komisji Łączności z Polakami za Granicą, , ambasador RP w Mińsku, , rzecznik Ambasasdy RP w Mińsku i poseł na Andrzej Kryj

Pobyt na Białorusi delegacja Sejmu rozpoczęła od wizyty w biurze Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi. Tutaj posłowie w obecności ambasadora RP w Mińsku Konrada Pawlika i konsula generalnego RP w Grodnie Jarosława Książka mieli okazję porozmawiania z kierownictwem ZPB na tematy, nurtujące mieszkających na Białorusi Polaków. Najwięcej uwagi podczas rozmowy, która się przemieniła de facto w wyjazdowe posiedzenie Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP, poświęcono sytuacji oświaty polskiej na Białorusi oraz funkcjonowaniu największej organizacji Polaków na Białorusi w warunkach podziemia.

Uczestników nieformalnego posiedzenia komisji w siedzibie ZPB wita przewodnicząca komisji Anna Schmidt-Rodziewicz

Przemawia Andżelika Borys, prezes ZPB

Poseł na Sejm RP Adam Andruszkiewicz, ambasador RP w Mińsku Konrad Pawlik i rzecznik Ambasady RP w Mińsku Marcin Wojciechowski

Członek Zarządu Głównego ZPB Andrzej Poczobut, poseł na Sejm RP Bogusław Sonik i poseł na Sejm RP Elżbieta Radziszewska

Posłowie na Sejm RP: Zbigniew Chmielowiec, Andrzej Mielak oraz Mieczysław Kazimierz Baszko

Rozmowa w siedzibie Zarządu Głównego ZPB poprzedziła kolejne spotkania z przedstawicielami mniejszości polskiej na Białorusi, które odbyły się tego samego dnia. Delegacja Sejmu zdążyła odwiedzić siedzibę Społecznego Zjednoczenia „ Macierz Szkolna”, po czym w towarzystwie Andżeliki Borys posłowie złożyli kwiaty na grobie Elizy Orzeszkowej na cmentarzu farnym w Grodnie, a także nawiedzili mogiły innych zasłużonych Polaków, między innymi symboliczny grób najmłodszego obrońcy Grodna przed Armią Czerwoną we wrześniu 1939 roku – Tadka Jasińskiego, który na wniosek ZPB 14 września 2009 roku „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za wykazane bohaterstwo podczas obrony Grodna we wrześniu 1939 roku” został przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Nawiedzanie polskich nekropolii, znajdujących się w Grodnie, zakończyło się modlitwą posłów przy Krzyżu Katyńskim na miejscowym Cmentarzu Garnizonowym.

Przy grobie Elizy Orzeszkowej na cmentarzu farnym w Grodnie

Przy symbolicznym grobie Tadka Jasińskiego, najmłodszego obrońcy Grodna we wrześniu 1939 roku

Przy Krzyżu Katyńskim na Cmentarzu Garnizonowym w Grodnie

Wieczorem pierwszego dnia wizyty posłowie na Sejm RP, dzięki gościnności Konsulatu Generalnego RP w Grodnie mieli okazję spotkać się z szerszym gronem mieszkających na Białorusi Polaków, reprezentujących różne organizacje i środowiska.

Poseł na Sejm RP Anna Schmidt-Rodziewicz rozmawia z biskupem grodzieńskim Aleksandrem Kaszkiewczem

Dzięki informacjom, uzyskanym od miejscowych Polaków, w drugim dniu wizyty polscy parlamentarzyści mogli przedstawić problemy, nurtujące polską mniejszość na Białorusi władzom Grodna i obwodu grodzieńskiego. Delegacja Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP została przyjęta między innymi przez wiceprzewodniczącego Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Wiktora Liskowicza oraz przez zastępczynię szefa administracji miasta Grodna Zoję Kuleszę. – Poruszyliśmy niepokojące nas kwestie, dotyczące polskiego szkolnictwa na Białorusi. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie wszystkim chętnym możliwości nauki w języku polskim, a także reaktywację polskiego przedszkola w Grodnie – relacjonowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową przebieg rozmów z władzami Anna Schmidt-Rodziewicz, przewodnicząca sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.
Oceniając skuteczność rozmów, przeprowadzonych z władzami Grodna i obwodu grodzieńskiego, polska parlamentarzystka uznała, że były one udane, ponieważ udało się jasno przedstawić postulaty, sformułowane w oparciu o potrzeby polskiej mniejszości na Białorusi i usłyszeć od władz deklaracje, że na szczeblu lokalnym będą poszukiwane pozytywne rozwiązania problemów, nurtujących Polaków Grodna i Grodzieńszczyzny. Chodzi, jak wytłumaczyła w rozmowie z PAP przewodnicząca Komisji Łączności z Polakami za Granicą, między innymi o sztuczne organiczanie liczby miejsc dla pierwszoklasistów w polskich szkołach w Grodnie i Wołkowysku, działających w białoruskim państwowym systemie edukacji oraz o skandaliczną kwestię całkowitej likwidacji w grodzieńskich przedszkolach grup polskojęzycznych.

Według rozmówczyni PAP w dziedzinie oświaty w relacjach między Polską, a Białorusią powinna obowiązywać zasada partnerstwa i wzajemności.

– W szkołach w Hajnówce i w Bielsku Podlaskim mniejszość białoruska może korzystać z zajęć w języku ojczystym. Jesteśmy otwarci na tę mniejszość i wszelkie ułatwienia w edukacji – podkreśliła posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz .

Zdjęcie pamiątkowe członków komisji w siedzibie władz obwodu grodzieńskiego, fot.: grodnonews.by

W rozmowach z władzami Grodna i obwodu grodzieńskiego poruszano także kwestię planowanej przez władze Białorusi nowelizacji Kodeksu Oświatowego RP, polegającej na wprowadzeniu w szkołach mniejszości narodowych obowiązku nauczania szeregu przedmiotów i zdawania egzaminów końcowych w języku państwowym – białoruskim lub rosyjskim.

– Ten temat jest przedmiotem rozmów na szczeblu międzyrządowym i tu także polskie stanowisko jest jasno sformułowane. Jeśli nie ma postępu w tej dziedzinie, to przynajmniej chcemy zachowania status quo, to znaczy niewprowadzania zmian, które w naszej ocenie doprowadzą do „zwinięcia” polskiego szkolnictwa na terenie Białorusi. Liczymy na to, że te zmiany zostaną powstrzymane – oświadczyła przewodnicząca komisji.

Dodała, że jednym z głównych postulatów strony polskiej pozostaje kwestia legalizacji ZPB, który od 2005 r. działa w podziemiu.

– W Polsce żaden przepis nie zabrania zrzeszania się i działania mniejszościom innych państw, w tym białoruskiej. Chcemy, aby Polacy organizujący się na Białorusi też mieli możliwość legalnego funkcjonowania – podkreśliła, dodając, że ZPB to „ważna dla Polski organizacja”, która liczy 8 tysięcy członków i ma wieloletnią tradycję.

Po rozmowach z władzami Grodna i obwodu grodzieńskiego członkowie Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP w asyście Andżeliki Borys i członków Zarządu Głównego ZPB, a także Konsula Generalnego RP w Grodnie Jarosława Książka z małżonką Elżbietą, udali się w trasę po rozsianych po ziemi grodzieńskiej polskich miejscach pamięci narodowej.

W każdym z nawiedzonych przez sejmową delegację polskim miejscu pamięci na parlamentarzystów z Polski czekali działacze miejscowych oddziałów Związku Polaków na Białorusi, dzięki czemu wyprawa parlamentarzystów po ziemi grodzieńskiej zaowocowała dziesiątkami nowych znajomości z Polakami, mieszkającymi na Grodzieńszczyźnie. Pożegnalne spotkanie posłów na Sejm RP z Polakami na Białorusi odbyło się na samym końcu wyprawy, na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Wołkowysku.

Tutaj, dziękując licznie przybyłym na spotkanie Polakom Wołkowyska za wzorową opiekę nad cmentarzem, Anna Schmidt-Rodziewicz zaznaczyła, że ostatni raz tak liczna delegacja Komisji Łączności z Polakami za Granicą Sejmu RP odwiedziła Białoruś i mieszkających tutaj Polaków aż 19 lat temu, w 1998 roku. – Obiecuję, że tak długich przerw w kontaktach z Wami w przyszłości nie dopuścimy. Dziękujemy i do szybkiego zobaczenia! – żegnała Polaków z Białorusi przewodnicząca komisji.

Proponujemy Państwu fotorelację z wyprawy delegacji Sejmu RP po wybranych polskich miejscach pamięci narodowej na ziemi grodzieńskiej:

Stryjówka

Zbiorowa mogiła żołnierzy VIII Uderzeniowego Batalionu Kadrowego (UBK) warszawskiej organizacji konspiracyjnej Konfederacja Narodu, scalonej jesienią 1943 roku z Armią Krajową.
Dowodzeni przez por. Zbigniewa Czarnockiego ps. „Czarny” żołnierze z VIII UBK w dniu 20 września stoczyli nierówny bój z przeważającymi liczebnie i lepiej uzbrojonymi oddziałami niemieckiego wojska i żandarmerii. W tej bitwie poległo trzydziestu dwóch polskich partyzantów.

O historii upamiętnienia opowiada gościom z Sejmu RP Andrzej Poczobut, członek Zarządu Głównego ZPB

Jeziory
Zbiorowa mogiła powstańców 1863 roku

Zdjęcie pamiątkowe uczestników wyprawy po miejscach pamięci z Polakami z Jezior

W „Katalogu miejsc polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźne”, opublikowanym na stronie Konsulatu Generalnego RP w Grodnie o tym miejscu czytamy:

„W Jeziorach i okolicach stoczono dwie większe walki z wojskami carskimi.
3 maja 1863 r. oddział powstańczy płk Aleksandra Lenkiewicza, Naczelnika Wojennego powiatów grodzieńskiego i wołkowyskiego z 36 ochotnikami z powiatu grodzieńskiego zaatakował Jeziory zdobywając broń w kwaterze leśniczego. Po tym ataku do oddziału dołączyło około stu bezbronnych włościan. W tym składzie Lenkiewicz ruszył na Święte Błota (ok.12 km od Jezior). Stanisław Zieliński, badacz dziejów powstania styczniowego, podaje, że przeciw oddziałowi Lenkiewicza wysłano z Grodna ku Jeziorom podporucznika Manteuffla z dwiema rotami piechoty i 30 kozakami. Moskale dopadli oddział koło Sklanka. Powstańcy zajęli pozycję na górze Święte Błota otoczonej dokoła bagnami. Moskale rozdzieliwszy się na dwie kolumny, zaatakowali i rozbili oddział powstańczy mimo jego dobrej pozycji strategicznej. Do klęski oddziału przyczynił się brak broni. Na 136 powstańców było zaledwie 25 strzelb. Część oddziału zginęła w błotach. Manteuffel wstrzymał pościg, chwytając dwóch powstańców do niewoli. Lenkiewicz, przy którym z pogromu na Świętych Błotach zostało tylko 25 ludzi, ruszył w kierunku powiatu wołkowyskiego.
Ponownie w okolice Jezior powstańcze oddziały Lenkiewicza i Ostrogi, w liczbie przeszło 200 ludzi, przybyły 20 lipca. Po czym 25 lipca 1863 r. stoczyły bój z wojskami rosyjskimi. Wobec przewagi Rosjan powstańcy musieli wycofać się tracąc 7 zabitych. Mimo porażki oddział pozostał w lasach jeziorskich jeszcze w ciągu 2 dni, po czym Lenkiewicz z ponad dwustoma ludźmi z rozkazu Rządu Narodowego udał się do lasów augustowskich w celu połączenia innych oddziałów pod swoje dowództwo.

Możemy sądzić, że mogiły powstańcze w Jeziorach pochodzą z wyżej wymienionych walk.
Miejscem pamięci opiekuje się miejscowa ludność polska.”

Zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Krajowej na cmentarzu parafialnym.

W „Katalogu miejsc polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźne” na stronie KGRP w Grodnie czytamy o wydarzeniach, które upamiętnia to miejsce:

„W dniu 29 kwietnia 1944 r. w Szczuczynie, żołnierze VII batalionu 77 pp AK przeprowadzili akcję bojową na załogę niemieckiej żandarmerii. W walce wówczas poległo 25 żołnierzy AK, 18 zostało wziętych do niewoli. Zostali oni straceni w Lidzie i Mińsku. Według ustaleń Kazimierza Krajewskiego, historyka IPN, wśród poległych w Szczuczynie i zamordowanych przez Niemców w Lidzie i Mińsku byli: Józef Antonowicz „Unkas”, Alfred Arabkowicz „Strzygosi”, Józef Bartoszewicz, Antoni Błowacki „Bryła”, Tadeusz Bobowicz „Mateusz”, Henryk Holewa, kpr. Mieczysław Dobryłko „Żbik”, Leonard Gil „Dżuma”, st. sierż. Franciszek Gołąbek „Gryf”, Władysław Grobicki „Longin”, Józef Gwozdowski „Goździk”, Witold Jarmuła „Orzeł”, Jan Klimowicz, Czesław Klukiewicz „Dryl”, Jan Komar, Jerzy Krydel, Jan Maciewicz, Józef Makarewicz „Sokół”, Józef Makiej „Madej”, Stanisłąw Marcinkiewicz, Jan Markiewicz „Lisek”, Lucjan Markiewicz, Tadeusz Matejko „Komar”, Henryk Miśkiewicz „Sokół”, Edward Miśkiewicz, Wiktor Ostrowski, Witold Paprocki, Teodor Sławiński, Henryk Szewsczuk „Siekiera”, Marian Szyl „Bocian”, Józef Świacki , Tołłoczko, Stanisław Wojciechowski, Ludwik Wuczko, Henryk Zalewski „Jurand”, Jerzy Zalewski „Lubicz”, Marian Zawadzki „Kogut”, Zbigniew Zawadzki „Rysiek” i trzech żołnierzy AK NN.

W czasie II Wojny Światowej Szczuczyn był ważnym ośrodkiem polskiej działalności konspiracyjnej. Mieściła się tu siedziba Komendy Obwodu – Ośrodka AK Szczuczyn, pod kryptonimem „Łąka” i kompanii konspiracyjnej AK. Oddziały AK przeprowadziły w Szczuczynie i okolicach szereg akcji bojowych. Po wojnie, w czasach komunistycznych ludność polska Szczuczyna dbała o mogiłę i zachowanie o niej pamięci.

Dzięki staraniom Światowego Związku Żołnierzy AK i Związku Polaków na Białorusi w 1994 r. mogiła została urządzona w obecnym kształcie.
Opiekę nad nią sprawuje miejscowa ludność polska”.

Pomnik bohaterów wojny polsko-bolszewickiej na cmentarzu parafialnym.

W „Katalogu miejsc polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźne” na stronie KGRP w Grodnie o tym miejscu czytamy:
„Na cmentarzu parafialnym przy ogrodzeniu po przeciwległej stronie od wejścia znajduje się miejsce pochówku żołnierzy Wojska Polskiego. Na mogile ziemnej postawiony wysoki drewniany krzyż. U jego stóp pionowo umieszczona granitowa płyta z napisem:
BOHATEROWIE
POLEGLI W WALKACH O NIEPODLEGŁOŚĆ
1918 – 1920 R.

Mogiłę wyznacza niskie betonowe obramowanie ze słupkami połączonymi łańcuchem. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. nie wszystkie ziemie dawnej Rzeczypospolitej znalazły się w jej granicach, o większość z nich należało zbrojnie walczyć. Utworzono w tym celu Oddziały Samoobrony poszczególnych ziem, których zadaniem była obrona przed zajmującymi Kresy wojskami bolszewickimi. Organizatorem Samoobrony Ziemi Szczuczyńskiej był por. kawalerii Bolesław Lisowski. W dniu 16 stycznia 1919 r. doszło do walki oddziału Samoobrony z bolszewikami w majątku Lebiodka. W bitwie poległo 6 polskich żołnierzy. Po odprawieniu w szczuczyńskim kościele żałobnej Mszy polegli zostali pochowani na cmentarzu parafialnym. We wspólnej mogile spoczywają: chor. Stefan Krydel, kpr. Stanisław Szalewicz, kpr. Józef Mejłun, ułani – Julian Libich, Wiktor Szkop i Stanisław Wojciechowski.

W końcu września 1920 r. według rozkazu operacyjnego dowództwa 2. Armii, Szczuczyn i okolice znajdowały się w strefie działań 3. Dywizji Piechoty Legionów.

Mogiła została uporządkowana na początku lat 90-tych staraniami Oddziału Związku Polaków w Szczuczynie na czele z Antonim Kubyszynem.

Obok po prawej stronie zlokalizowany jest kamienny pomnik posterunkowego policji państwowej Franciszka Szalwińskiego, poległego chwalebną śmiercią w obronie współobywateli 10 kwietnia 1930 r. Pomnik ufundowany został przez szczuczyńskich policjantów w latach 30-ch XX wieku.

Miejsca polskiej pamięci ogarnięte są opieką miejscowej ludności polskiej”.

Brzozówka

Grób rodzinny właścicieli huty szkła „”, Juliusza Stolle i jego rodziny, między innymi porucznika Wojska Polskiego Edwarda Stolle, który zginął w obronie Ojczyzny i stolicy pod Radzyminem dnia 13 sierpnia 1920 roku.

Zdjęcie pamiątkowe z Polakami z Brzozówki

Porucznik Edward Stolle był bratem Feliksa Czesława Stolle, którego historię, dzięki relacji jego wnuczki – Danuty Stolle-Grosfeld z Łodzi, publikowaliśmy w ramach akcji „Dziadek w polskim mundurze”.

Cmentarz parafialny. Zbiorowa mogiła 60. ofiar hitlerowskiej zbrodni dokonanej w lasku pod koszarami 31.VII.1942r.

 

W „Katalogu miejsc polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźne” na stronie KGRP w Grodnie o wydarzeniach, które są wspominane w tym miejscu, czytamy:

„Według Kazimierza Krajewskiego, historyka IPN, polska inteligencja z Nowogródka została rozstrzelana przez Niemców i policję białoruską w ramach przeprowadzonej akcji „polenaktion”. Byli oni wskazani przez Borysa Ragulę, dowódcę Gebietskomisarza. Mieszkanka Nowogródka Zofia Boradyn wspomina: Aresztowania inteligencji polskiej z Nowogródka trwały kilka dni, również w dniu Św. Piotra i Pawła.
Aresztowano wtedy ks. Dziekana Michała Daleckiego. Wszystkich trzymano w więzieniu. Po kilku dniach rozstrzelano za Skrzydlewem w lesie za koszarami. Była mieszkanka Nowogródka, obecnie zamieszkała w Warszawie, Czesława Zwierko – Piotrowska relacjonuje: Terror niemiecki w owym czasie był bardzo dotkliwy. Wymordowano prawie całą ludność żydowską, przystąpiono do mordowania inteligencji polskiej, a także innych narodowości. Pamiętnego dnia 29 czerwca 1942 r. aresztowano i uwięziono dużą grupę mężczyzn, mieszkańców Nowogródka i okolic, przeważnie wybitnych Polaków. Wśród rozstrzelanych było dwóch księży: Michał Dalecki, dziekan Nowogródzki z Kościoła pod wezwaniem św.Michała i Józef Kuczyński, proboszcz Wsielubski z parafii św. Kazimierza. Byli wśród nich także profesorowie gimnazjum im. A. Mickiewicza. 31 lipca 1942 r. rozstrzelano ich bez żadnego wyroku sądowego. Miejscem egzekucji był lasek za koszarami. Rejon ten nazywano Skrzydlewem. Ciała ofiar pogrzebano we wcześniej przygotowanych dołach. Zbrodnia okryła wiele rodzin żałobą, a całe społeczeństwo głęboko przeżyło tę straszną tragedię. Nie znamy dokładnego przebiegu egzekucji, jednak pewne wiadomości dotarły do Nowogródzian. Wśród rozstrzelanych był profesor historii naszego gimnazjum Leon Augustyn, który w domu zostawił żonę z trojgiem małych dzieci. Znający dobrze język niemiecki, przed egzekucją, stojąc nad dołem przemówił do żołnierzy niemieckich i prosił żeby pozdrowili swoje żony. Powiedział, że działając w ten sposób nigdy wojny nie wygrają. Ludwik Kaczmarski krzyknął:”Niech żyje Polska, za Polskę ginę”. Zaczął uciekać i zastrzelono go w biegu. wtedy nasz ukochany ksiądz Michał Dalecki zaintonował pieśń „U drzwi Twoich stoję Panie”. I wtedy wszyscy pochwycili śpiew ,a Niemcy strzelali do bezbronnych. Tę samą pieśń ksiądz dziekan zaśpiewał również w czasie procesji rezurekcyjnej w 1942 roku, zamiast znanej pieśni wielkanocnej „Wesoły nam dziś dzień nastał”. W czasie kazania powiedział wtedy, że trudno mu było śpiewać tradycyjną pieśń wielkanocną dla Zmartwychwstałego Chrystusa „kiedy na naszym terenie ginie tyle ludzi różnych narodowości” Byłam na tej rezurekcji i pamiętam te słowa do dziś. Ksiądz Michał Dolecki i ksiądz Józef Kuczyński uratowali od śmierci wielu Żydów. Po wkroczeniu do Nowogródka wojsk sowieckich 15 marca 1945 r. dokonano ekshumacji ciał ofiar….ekshumacja była bardzo bolesna zarówno dla rodzin jak i mieszkańców Nowogródka. Byliśmy przy tym. Matkę trzech synów, panią Wojnicką ratowaliśmy z omdlenia, gdy wyjęto z dołu trzeciego syna i stało się jasno, że wszyscy nie żyją. Pamiętam długi rząd ponad 60 furmanek z trumnami, ciągnący się wzdłuż ulicy kościelnej… 17 Po wojnie zbiorowa mogiła ofiar terroru była ogarnięta opieką miejscowej ludności polskiej. Przez dłuższy czas opiekowała się nią Zofia Boradyn, była prezes nowogródzkiego oddziału ZPB. Rekonstrukcję upamiętnienia z dołączeniem fragmentów z granitu przeprowadzono w 2010 roku, staraniem nowogrodzian zamieszkałych za granicą i Jadwigi Łysej z Nowogródka. Opiekę nad mogiłą sprawuje miejscowa ludność.”

Fara Witoldowa i kaplica z prochami 11 błogosławionych męczennic – sióstr nazaretanek z Nowogródka bł. Marii Stelli i jej 10 towarzyszek.

Polski Cmentarz Wojskowy.

Zdjęcie pamiątkowe z członkami Oddziału ZPB w Wołkowysku

Na cmentarzu spoczywają żołnierze WP i Armii Czerwonej, polegli i zmarli w latach 1919-1920.

Podczas bitwy niemeńskiej, 15 dywizja piechoty otrzymała zadanie zdobycia Wołkowyska. Wieczorem 23 września 1920 r. 61 pułk piechoty wkroczył do miasta. Następnego dnia sowiecka 27 DS uderzyła na pozycje 15 DP. Po całodniowych ciężkich walkach, wobec wyczerpania się amunicji, oddziały polskie wycofały się z Wołkowyska. W dn. 26.09.1920 r. 10 pp zajął miasto, opuszczone przez nieprzyjaciela.

W okresie międzywojennym na cmentarzu odbywały się pogrzeby żołnierzy miejscowego garnizonu i członków ich rodzin.

W pobliżu pomnika bohaterów wojny 1920 r. znajduje się symboliczny krzyż pamięci poległych w powstaniu styczniowym.

Po II wojnie światowej cmentarz był kilkakrotnie świadomie dewastowany. W 1989 r. miejscowi Polacy uporządkowali cmentarz. Obecnie stałą opiekę nad nekropolią sprawują członkowie Oddziału ZPB w Wołkowysku.

Znadniemna.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *