Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Konferencja z okazji 200-lecia Towarzystwa Filomatów i Filaretów w Mińsku

W Mińsku rozpoczęła się w środę, 13 grudnia, dwudniowa konferencja „Filomaci i filareci: twórczy los pokolenia w historii i współczesności”. W tym roku przypada 200. rocznica utworzenia towarzystwa, do którego należeli m.in. , Tomasz Zan i Jan Czeczot.

Portrety Tomasza Zana i Jana Czeczota, fot.: Wikimedia Commons

„Polsko-białoruska konferencja otwarta w Centralnej Bibliotece Naukowej Narodowej Akademii Nauk Białorusi to kolejna odsłona obchodów 200. rocznicy powołania do życia Towarzystwa Filomatów” – powiedział w środę , dyrektor Instytutu Polskiego w Mińsku, współorganizującego konferencję.

„Dzięki ideom filomatów mogli zachować swojego narodowego ducha, siłę, niepodległość. Ale są oni ważni także dla Białorusinów” – podkreślił Adamski.

Jak powiedział, „widzi duże zainteresowanie tym tematem w białoruskich kręgach intelektualnych”. „Jest tu świadomość, że jest to część naszego wspólnego dziedzictwa. Większość filomatów wywodziła się z tradycji i z ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego” – zaznaczył.

Wicedyrektor Narodowego Muzeum Sztuki Siarhiej Wieczar podkreślił, że dorobek środowiska filomatów odegrał istotną rolę również w historii Białorusi. „Zaczęli działać krótko po rozbiorach Rzeczypospolitej, kiedy istniała wspólna przestrzeń kulturalna na tych terenach” – powiedział Wieczar.

„Zrobili wiele dla przyszłej Polski, ale także dla Białorusi wpływ ich działalności był wielki” – ocenił. Wskazał, że m.in. Zan i Czeczot w swojej twórczości wykorzystywali elementy miejscowego folkloru i kultury, przyczynili się do ich badania i zachowania.

Dr Teresa Rączka-Jeziorska z Instytutu Badań Literackich PAN powiedziała PAP, że dla polskich naukowców to bardzo ważne, żeby „usłyszeć białoruski punkt widzenia, poznać ich dorobek”.

„Przyjechałam tutaj, żeby zobaczyć te miejsca, w których oni wyrośli, które chcieli badać” – podkreśliła dr hab. Danuta Zawadzka z Uniwersytetu w Białymstoku. Dodała, że dla naukowców ciągle istnieje przestrzeń do nowych badań i poszukiwań. „My przede wszystkim znamy filomatów z pamięci, ze świadectw ludzkich, ale jestem przekonana, że dokumenty historyczne są ciągle do odkrycia” – podkreśliła.

Dr hab. Jerzy Borowczyk z UAM w Poznaniu mówił o tym, że „dla młodego pokolenia to nie jest łatwe do zrozumienia, że ktoś mógł czuć się jednocześnie Polakiem, Litwinem i Białorusinem”.

„Ci młodzi chłopcy, którzy zaczynali wtedy studia na Uniwersytecie Wileńskim, żyli w przeświadczeniu żywej obecności Wielkiego Księstwa Litewskiego jako części pierwszej wielonarodowej Rzeczypospolitej” – powiedział Borowczyk.

Wieczorem w dawnym dworku Wańkowiczów – obecnie filii Narodowego Muzeum Sztuki – odbył się wieczór poetycko-muzyczny poświęcony filomatom. W czasie spotkania zabrzmiała muzyka z epoki – m.in. utwory Stanisława Moniuszki, Fryderyka Chopina i Michała Ogińskiego, a także wiersze filomatów.

Znadniemna.pl za Justyna Prus/PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *