Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

„…chleba naszego powszedniego…” w Suwałkach

Wernisaż wystawy pt. „chleba naszego powszedniego…” autorstwa dwóch wybitnych artystów z Grodna – należącej do Towarzystwa Plastyków Polskich przy malarki Walentyny Szoby i rzeźbiarza Władimira Pantelejewa – odbył się 23 marca w Centrum Sztuki Współczesnej – Galerii Andrzeja Strumiłły w Suwałkach.

Na wernisażu prac artystów z Grodna pojawił się osobiście Mistrz Andrzej Strumiłło (po lewej)

Na wernisażu wystawy prac grodzieńskich artystów pojawił się osobiście mentor polskiej sztuki plastycznej, poeta, pisarz i fotograf, patron galerii Andrzej Strumiłło. Legendarny artysta nie tylko osobiście przywitał gości z Grodna. W kuluarach wystawy chętnie z nimi obcował, żywo interesując się ich twórczymi planami, a jako kresowiak, urodzony w przedwojennym Wilnie – także życiem współczesnym mieszkańców byłych Kresów II Rzeczpospolitej.

, dumna z uwagi, poświęconej jej przez Mistrza, na swoim profilu facebookowym zamieściła wspólne zdjęcie z Andrzejem Strumiłło, które podpisała: „Obok Legendy”.

Andrzej Strumiłło i Walentyna Szoba na zdjęciu, zatytułowanym przez artystkę: „Obok Legendy”

Fotorelacje o wernisażu wystawy „…chleba naszego powszedniego…” już pojawiły się na stronie Centrum Sztuki Współczesnej – Galerii Andrzeja Strumiłły w Suwałkach oraz na portalach społecznościowych.

Dla Państwa zebraliśmy najciekawsze zdjęcia z wernisażu oraz fotografie prezentowanych na wystawie prac:

Wybrane prace Walentyny Szoby

Wybrane rzeźby Władimira Pantelejewa

 Znadniemna.pl na podstawie csw-as.org i facebook.com

1 odpowiedź „…chleba naszego powszedniego…” w Suwałkach

  1. Halszka Odpowiedz

    27 marca, 2018 w 19:39

    Witam serdecznie!
    Byłam na otwarciu niesamowitej wystawy. Piękne obrazy Valentyny i rzezby Władymira były prawdziwą „ucztą” dla ducha.Spotkanie z Mistrzem Strumiłło i miłe przyjęcie przez Organizatorów na długo pozostanie w pamięci.

    Halina Szymańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *