Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Wernisaż wystawy Andrzeja Filipowicza w Parlamencie Europejskim

, znany grodzieński malarz, członek Towarzystwa Plastyków Polskich przy Związku Polaków na Białorusi, otworzył 21 stycznia w Parlamencie Europejskim swoją wystawę „Magia rzeczywistości” – kobieta w twórczości Andrzeja Filipowicza.

Proponujemy państwu zapoznać się z recenzją z wernisażu autorstwa prof. dr hab. Jana Wiktora Sienkiewicza, historyka i krytyka sztuki, kierownika Zakładu Historii Sztuki i Kultury Polskiej na Emigracji w Katedrze Historii Sztuki i Kultury Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Andrzej Filipowicz podczas otwarcia wystawy w Parlamencie Europejskim

Andrzej Filipowicz podczas otwarcia wystawy w Parlamencie Europejskim, fot.: Łukasz Kobus/eastpoland.eu

Photo by Lukasz Kobus/KobusArt All Rights Reserved ® lukasz@kobusArt.eu +32 476.083.996 +48 606.824.608 www.facebook.com/KobusArt www.kobusArt.eu

fot.: Łukasz Kobus/eastpoland.eu

Photo by Lukasz Kobus/KobusArt All Rights Reserved ® lukasz@kobusArt.eu +32 476.083.996 +48 606.824.608 www.facebook.com/KobusArt www.kobusArt.eu

fot.: Łukasz Kobus/eastpoland.eu

Recenzję opublikowała witryna internetowa Domu Polski Wschodniej w Brukseli, będącego współorganizatorem wystawy polskiego malarza z Grodna:

Malarstwo Andrzeja Filipowicza ma w sobie coś magicznego i bajkowego, na pewno wynika to ze stylu w jakim maluje, ale przede wszystkim z jego osobowości. Artysta wyróżnia się na tle innych, nie tylko swoim urzekającym malarstwem, ale również niebywałą skromnością. Poza tym, że jest niezwykłym malarzem, jest również świetnym obserwatorem życia i dobrym psychologiem. Jego portrety są portretami psychologicznymi, pokazują wnętrze modela, jego osobowość i charakter. Obrazy Andrzeja Filipowicza mają w sobie ponadczasową romantyczność i coś, co przenosi nas w świat marzeń.

Urodzony w 1974 roku w Grodnie Andrzej Filipowicz, swoją edukację artystyczną rozpoczął wraz z podjęciem nauki w grodzieńskim Liceum Sztuk Pięknych na Białorusi, po którego ukończeniu w latach 1990-1994 studiował na Uniwersytecie w Grodnie, na Wydziale Psychologii i Pedagogiki, kierunek Sztuk Pięknych. W roku 1994 został członkiem Towarzystwa Plastyków Polskich na Białorusi. Od 1995 roku jego prace wystawiane były w prezentacjach zbiorowych oraz na wystawach indywidualnych na Białorusi i za granicą, które często były pokłosiem warsztatów malarskich, w których brał udział. Uczestniczył m.in. w międzynarodowych plenerach malarskich, takich jak: plener studencki zorganizowany przez Uniwersytet w Kaliszu; plener Wrocław-Oborniki Śląskie, plener fotograficzny w Gdańsku w 2000 roku i międzynarodowy Plener Integracyjny w Łącku. Dziewięć razy uczestniczył również w Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie. Podczas tych artystycznych wyjazdów i spotkań, Andrzej Filipowicz miał okazję spotkać takich artystów jak Jan Wołek, Franciszek Starowieyski i Edward Dwurnik, których twórczość poznał od strony warsztatowej i studyjnych dyskusji. Artysta ma za sobą również grant na stworzenie strony internetowej o młodych artystach Grodna od IATP w Stanach Zjednoczonych, zaś w 2003 roku, na zaproszenie emira Kataru, wziął udział w Międzynarodowym Karnawale Zimowym.

W wieku dwudziestu sześciu lat Andrzej Filipowicz otrzymał stypendium twórcze w Kunstlerhaus Schloss Wiepersdorf w Niemczech, na zaproszenie Sachsische Kulturstfung w Dreźnie.

Malarskie poszukiwania Andrzeja Filipowicza są pełne dynamiki i świadczą o otwartości artysty dążącej do wypracowania własnej stylistyki i maniery. Artysta w swojej twórczości nie posługuje się kodem tematycznym, który nawiązywać mógłby wprost do aktualnej sytuacji, w dużej mierze izolowanego na wielu poziomach – również artystycznym – kraju, w którym mieszka. Dla Andrzeja Filipowicza malarstwo winno być pozbawione konotacji politycznych, wolne i zwrócone przede wszystkim w kierunku hedonistycznej strony życia. Dzięki temu staje się rodzajem uniwersalnego języka, którym może przemawiać do międzynarodowej publiczności.

W dotychczasowym dorobku malarza, szczególnie w chętnie podejmowanej przez niego tematyce kobiecego portretu, widoczne są coraz to nowe próby odnalezienia się zarówno w obszarze techniki i warsztatu malarskiego, jak i samej stylistyki przedstawień. Głównym tematem akrylowych, olejnych i akwarelowych kompozycji Filipowicza jest motyw kobiety. W ujęciach całopostaciowych, jak i portretowych, sylwetka kobieca dopełniona jest zawsze wieloma bogatymi w symbolikę atrybutami. Przykładem mogą posłużyć wystawiane na obecnej prezentacji kompozycje, takie jak „Wiśniowe spotkanie”, „Klucze”, „Jabłonie”, „Motylkowe marzenia” czy „Magnolia”, w których portretowanej kobiecie towarzyszą, dopowiedziane przez tytuł obrazu, wiśnie, klucze, jabłka, motyle i kwiaty magnolii. Wszystkie płótna białoruskiego artysty pełne są bogatych, żywych barw, napojone ciepłą emocjonalną kolorystyką. Pomimo już blisko dwudziestoletniego dorobku pracy artystycznej, jak w 1999 roku napisał o malarzu z Grodna jeden z krytyków w „Kurierze Porannym”: „od strony technicznej obrazy Andrzeja Filipowicza to pewne i dojrzałe malarstwo, jednocześnie jednak jakby ciągle niezadowolone z siebie, poszukujące”. Niewątpliwie, wypracowanie w pełni jednorodnego, ukształtowanego stylu malarskiego, jest często głównym celem artysty-malarza, a jeszcze bardziej odbiorcy, – który chciałby twórczość klasyfikować, nazywać i wartościować. Malarstwo Andrzeja Filipowicza zdaje się jednak wymykać próbom ścisłej kategoryzacji i łatwego opisu. Już przez sam fakt stosowania wielu technik artystycznych, jak olej, akwarela i akryl, artysta jawi się, jako ciągły eksperymentator, – dla którego nieobce są doświadczenia wielkich mistrzów szczególnie francuskiego malarstwa z przełomu XIX i XX wieku. W dotychczasowym dorobku malarskim Pana Filipowicza daje się wyróżnić trzy zasadnicze serie dzieł. Są to kwiatowe impresje, portrety i akty oraz pejzaże. W wielu kompozycjach autorstwa malarza pojawia się cała szeroka gama bogatej ciepłej ekspresyjnej kolorystyki, która przywodzi na myśl zapatrzenie się młodego twórczy w dzieła Vincenta van Gogha i Paula Gauguina. Ich przeciwwagę tworzy grupa dzieł, komponowanych jakby po przeciwnej stronie palety kolorystycznej. Są to zarówno płótna o tematyce figuratywnej, jak i pejzaże, w których przeważa zimna, z zastosowaniem bieli, kolorystyka przypominająca doświadczenia twórców bliższych geograficzne młodemu artyście – takich jak Julian Fałat czy wileński przedwojenny malarz Ferdynand Ruszczyc.

Mając na uwadze, prezentowane w Brukseli dzieła, można stwierdzić, iż charakterystycznym rysem dotychczasowej maniery artystycznej kompozycji Andrzeja Filipowicza jest jego warsztat i maniera – wyrażająca się kładzioną w dynamiczny sposób – wprost z tuby farbą. Zaś w obszarze stylistycznym w dziełach malarza z Grodna panuje bogata dekoracyjność i nastrojowość, która wykorzystuje całą gamę symboliki i reminiscencji nawiązujących do bogatych tradycji malarstwa europejskiego – poczynając od secesyjnej dekoracyjności, bazującej między innymi na chętnie stosowanej w niej sylwetce kobiecej i dekoracyjnej linii – a na ekspresjonistycznych doświadczeniach kończąc, – w których zasadniczą rolę odgrywa kolor i dynamika kompozycji.

Wszystkie te konotacje i przywołania powodują, iż ostatecznie przedstawienia te, szczególnie portrety kobiece, stają się coraz bardziej portretami-symbolami, niż zatrzymanymi w kadrze wizerunkami konkretnej osoby. W ten sposób kompozycje Filipowicza zmierzają do tego, „co piękne, wzniosłe, doskonałe. Są nierealnie wyidealizowane, dalekie od rzeczywistości. Nie oddają stanu faktycznego, lecz dążenie do tego stanu, jakby artysta chciał za wszelką cenę, poprzez pryzmat swojej wyobraźni, zachować to, co według niego kryje w sobie pojęcie piękna”5. Piękna, które, jak twierdzi malarz, ukształtowało się w nim już w okresie wczesnego dzieciństwa spędzonego na Białorusi. Bo, jak mówi, „dzieciństwo jest magicznym czasem, ale możemy ocalić w sobie to, co było wówczas ważne. Poczuj przyjemność z dotykania piękna, otwórz wewnątrz siebie drzwi na ten stan. Niech wleci jak lekki barwny motyl. Niech z nim pojawi się zapach niczym światło, co cicho wchodzi do duszy i daruje pragnienie, szczęście i wolność. W człowieku bez marzeń nie ma życia. Miejcie marzenia, nie płoszcie ich. Bądźcie marzycielami.”

Prof. dr hab. Jan Wiktor Sienkiewicz

O idei wystawy „Magia rzeczywistości” – kobieta w twórczości Andrzeja Filipowicza, sam autor opowiadał nam pół roku temu .

 

a.pis. za eastpoland.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *