Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Kpt. Weronika Sebastianowicz ps. „Różyczka” spotkała swojego kapelana przy kościele w Ossowie

Radosnym odkryciem dla pani kapitan Weroniki Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej przy Związku Polaków na Białorusi, zakończył się pierwszy dzień organizowanych przez obchodów 70. rocznicy Operacji „Ostra Brama”.

Ostra_Brama_Ossowo_02

Kpt. przy mogile księdza prałata Antoniego Bańkowskiego

Już pod koniec pierwszego dnia objazdu rozsianych po Grodzieńszczyźnie grobów Żołnierzy AK przez delegację ZPB na czele z prezesem Mieczysławem Jaśkiewiczem wraz konsulem Zbigniewem Pruchniakiem z Konsulatu Generalnego RP w Grodnie i gośćmi obchodów – rajdowcami ze Stowarzyszenia oraz z Motocyklowego Stowarzyszenia Pomocy Polakom za Granicą „Wschód – Zachód”, wszyscy uczestnicy objazdu zatrzymali się na odpoczynek przy kościele parafialnym pw. św. Jerzego we wsi Ossowo (rej. werenowski).

Ostra_Brama_Ossowo

Kościół parafialny pw. św. Jerzego we wsi Ossowo (rej. werenowski)

– Miałam dzisiaj niezwykłe spotkanie – mówiła pani kapitan do zgromadzonych na łące przy kościele uczestników pierwszego dnia objazdu obchodów 70. rocznicy Operacji „Ostra Brama”. Dziękując za pamięć o Armii Krajowej i jej żołnierzach, Weronika Sebastianowicz wytłumaczyła, że tym niezwykłym spotkaniem było dla niej natrafienie na mogiłę księdza prałata Antoniego Bańkowskiego przy murach miejscowego kościoła. Jak się okazało śp. ksiądz Antoni Bańkowski, był proboszczem parafii w Ossowie po wyjściu w 1957 roku z łagrów stalinowskich.

Ostra_Brama_Ossowo_01

Wcześniej ten kapłan pełnił w stopniu majora posługę, jako kapelan oddziałów Armii Krajowej i powojennej polskiej konspiracji antykomunistycznej na terenie Nowogródczyzny i Ziemi Lidzkiej. To właśnie ks. mjr Antoni Bańkowski ps. „Eliasz” zaprzysiężył panią kapitan Weronikę Sebastianowicz, wówczas – 13-letnią dziewczynkę i łączniczkę AK Weronikę Oleszkiewicz, i nadał jej konspiracyjny pseudonim „Różyczka”.

– Przysięgę składałam w lesie, w obecności brata Antoniego, który już był mocno zaangażowany w konspirację i protestował przeciwko mojemu zaprzysiężeniu, gdyż chciał mnie chronić przed niebezpieczeństwem – opowiada Weronika Sebastianowicz. Pani kapitan mówi, że ks. Bańkowski na protesty brata odpowiedział: „Przecież ona i tak już tyle czasu chodzi (z doniesieniami – red.). Zobacz jaka jest ładna, jak różyczka”. Ten argument przekonał brata pani Weroniki i została ona zaprzysiężona jako łączniczka Armii Krajowej, otrzymując konspiracyjny pseudonim „Różyczka”.

Ksiądz major Antoni Bańkowski „Eliasz” pełnił posługę kapelana w liczącej około 500-600 konspiratorów akowskiej formacji Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej, dowodzonej przez por. Mieczysława Niedzińskiego ps. „Men”. „Eliasz” osobiście założył liczącą 100-200 konspiratorów i oddział partyzancki Samoobronę Wołkowyską, nad którą objął dowództwo.

Jak czytamy na witrynie Katolicy1844.republika.pl, poświęconej duchownym cierpiącym dla Polski – po rozbiciu formacji księdza majora Bańkowskiego przez oddziały MGB, on sam trafił do więzienia w Grodnie pod zarzutem kierowania obwodem wołkowyskim AK i dokonywania aktów terrorystycznych przeciwko osobom, należącym do sowieckiego aparatu władzy. W więzieniu był bity podczas przesłuchiwań. Po latach o swoich śledczych napisał: szajka sadystów, którym męka i krew badanych sprawiała przyjemność i którzy powtarzali:, „jeśli ciebie już wzięli, to ty musisz być winien i będziesz”.

Podczas jednego z przesłuchań ks. Bańkowski na kolejną obelgę śledczego zareagował uderzeniem go taboretem, na którym siedział, za co został skatowany i przez 2 dni był nieprzytomny. W styczniu 1948 r. został skazany na 25 lat łagrów, 5 lat pozbawienia praw publicznych i konfiskatę mienia. Trafił najpierw do Workutłagru, potem do Reczłagu, wreszcie do łagru w Kostromie. Pracował w dziale płytkich kopalń węgla. O jego zwolnienie wystąpili w 1948 r. parafianie z Krzemienicy pod Zelwą, gdzie przed wybuchem wojny został proboszczem. W wystosowanym piśmie pisali: prosimy wojennego prokuratora MWD w imieniu 4 500 obywateli krzemienieckiej parafii o okazanie łaski naszemu księdzu Bańkowskiemu Antoniemu (…), który obecnie znajduje się w mieście Workuta. Prosimy nie odmawiać naszej prośbie.

W 1957 r. ks. Bańkowski odzyskał wolność. Ponieważ w macierzystej parafii nie uzyskał zezwolenia na prowadzenie działalność duszpasterskiej, objął parafię w Ossowie. Posługiwał także w 5-ciu okolicznych parafiach pozbawionych księży. Na tym obszarze przepracował 30 lat. Po upadku ZSRR i powstaniu niepodległej Białorusi wystąpił w 1994 r. o rehabilitację, której mu jednak odmówiono.

Ksiądz major Antoni Bańkowski ps. „Eliasz”, do końca życia – żołnierz niezłomny, choć wyklęty, zmarł w 1996 roku i został pochowany przy murach kościoła w Ossowie, w którym był proboszczem.

Ostra_Brama_Ossowo_05

i ze swoim kapelanem ks. Andrzejem Radziwiczem

Wzruszona do łez napotkaniem grobu swojego kapelana kpt. Weronika Sebastianowicz uważa, że jego mogiła powinna zostać włączona w trasy przyszłych objazdów miejsc pamięci o żołnierzach Armii Krajowej. – Tyle dziesięcioleci szukałam grobu swojego księdza, a się okazuje, że spoczął tu, w Ossowie – mówi pani Weronika, ciesząc się, że teraz będzie mogła wskazać miejsce pochówku niezłomnego kapelana AK „Eliasza”, żyjącym jeszcze żołnierzom Armii Krajowej, którzy walczyli pod jego dowództwem albo duchowym przywództwem.

Ostra_Brama_Raczkowszczyzna_07

Poświęcenie krzyża i pomnika ku czci Anatola Radziwonika ps. „Olech” w Raczkowszczyźnie

Ostra_Brama_Raczkowszczyzna_05

W pierwszym dniu obchodów 70. rocznicy operacji „Ostra Brama” delegacja ZPB wraz z kpt. Weroniką Sebastianowicz, jej kolegami ze Stowarzyszenia ŻAK przy ZPB por. Alfonsem Rodziewiczem i ppor. Franciszkiem Szamrejem oraz z motocyklistami z Rajdu Katyńskiego i Stowarzyszenia „Wschód -Zachód” odwiedziła kilkanaście grobów i kwater, w których spoczywają polegli za Ojczyznę żołnierze Armii Krajowej. Modlitwom przy grobach bohaterów przewodził kapelan Łagierników i Żołnierzy AK na Białorusi ksiądz Andrzej Radziewicz. Podczas objazdu kapłan uroczyście poświęcił ustanowiony w Jeremiczach przez ZPB krzyż i pomnik ku czci por. Czesława Zajączkowskiego ps. „Ragner” oraz krzyż i pomnik ku czci Anatola Radziwonika ps. „Olech” w Raczkowszczyźnie.

Ostra_Brama_Jeremicze_07

Poświęcenie krzyża i pomnika ku czci por. Czesława Zajączkowskiego ps. „Ragner” w Jeremiczach

Ostra_Brama_Jeremicze_04

Obecni podczas objazdu grobów i pomników żołnierzy Armii Krajowej w pierwszym dniu obchodów 70. rocznicy operacji „Ostra Brama”, członkowie Stowarzyszenia ŻAK przy ZPB, kpt. Weronika Sebastianowicz, por. Alfons Rodziewicz i ppor. Franciszek Szamrej, otrzymali z rąk przedstawicieli Motocyklowego Stowarzyszenia Pomocy Polakom za Granicą „Wschód – Zachód” odznaczenia w postaci Krzyży Konfederatów Barskich, na znak uznania dla ich dokonań, służby w imię wartości chrześcijańskich i niezłomnej postawy patriotycznej.

Ostra_Brama_Stryjowka_04

Odznaczenie kpt. Weroniki Sebastianowicz Krzyżem Konfederatów Barskich przez Motocyklowe Stowarzyszenie Pomocy Polakom za Granicą „Wschód-Zachód”

Ostra_Brama_Stryjowka_05

Ostra_Brama_Stryjowka_06

Ostra_Brama_Stryjowka_07

Ostra_Brama_Nieciecz_05

Odznaczenie por. Alfonsa Rodziewicza i ppor. Franciszka Szamreja Krzyżami Konfederatów Barskich przez Motocyklowe Stowarzyszenie Pomocy Polakom za Granicą „Wschód-Zachód”

Ostra_Brama_Nieciecz_06

Objazd grobów żołnierzy AK w ramach grodzieńskich obchodów 70. rocznicy Operacji „Ostra Brama” potrwa do poniedziałku. A w poniedziałek, 7 lipca, na godzinie 18.00 zaprasza wszystkich zainteresowanych do Sali Kinowej Konsulatu na otwarcie wystawy, poświęconej Operacji „Ostra Brama” Armii Krajowej oraz na dyskusję historyków polskich i białoruskich na temat oceny działalności Armii Krajowej na Białorusi. 

Znadniemna.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *