HomeSpołeczeństwoW Mińsku odsłonięto tablicę ku czci polskiego malarza Jana Damela

W Mińsku odsłonięto tablicę ku czci polskiego malarza Jana Damela

14 lutego w mińskim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego na cmentarzu Kalwaryjskim honorowy metropolita mińsko-mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz poświęcił pamiątkową tablicę ku czci polskiego malarza z początku XIX wieku Jana Damela, informuje catholic.by.

Jan Damel został pochowany w krypcie nieukończonego jeszcze kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego na cmentarzu Kalwaryjskim w Mińsku w 1840 roku.

„Nad grobem artysty w ołtarzu głównym kościoła znajdowała się ikona „Modlitwa w ogrójcu”, uznawana za jego najlepsze dzieło. Płótno to stało się swego rodzaju pomnikiem artysty i stało się jego nagrobkiem” – wspominał hierarcha.

Podczas kazania do wiernych, metropolita zwrócił uwagę na „trąd materialistycznego ateizmu, niezgodnego z Bożym prawem życia seksualnego, złość, nienawiść, niesprawiedliwość społeczną, przemoc, terroryzm, wojnę”.

Jak podkreślił hierarcha, „Kościół, zgodnie ze swoją nauką społeczną, jest zobowiązany do wypowiadania się w sprawach moralnych, do ochrony pokrzywdzonych i pomocy w rozwiązywaniu problemów, przed którymi stoi społeczeństwo”.

„Jednak wezwanie Kościoła katolickiego i innych wspólnot religijnych do modlitwy, pokuty i dialogu jest ignorowane” – zauważył metropolita Kondrusiewicz.

„Niech dzisiejsze Słowo Boże i twórczość Jana Damela pomogą nam w dążeniu do duchowego piękna, abyśmy my i nasza Ojczyzna zostali uzdrowieni z grzesznego i społeczno-politycznego trądu, aby udało się zbudować upragniony pokój i zgodę” – podsumował metropolita Kondrusiewicz.

Znadniemna.pl za kresy24.pl/catholic.by/fot:catholic.by

 

Latest comment

  • Wreszcie, po latach do tej świątyni wrócił (na tej tablicy) język polski. Pamiętam Kalwarię jako w pełni polski kościół z kazaniami po polsku za czasów ks. Adamowicza i przyjezdnych duchownych z Polski. Teraz to jakaś ruskij prychod a grób wspaniałego ks. Massalskiego opisany po polsku obecny proboszcz „zakrył” tablicą marmurową z opisem po białorusku.

Skomentuj