Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Julia Skurko: „Anna German stała się moim aniołem”

Z Julią Skurko, zdobywczyni Grand Prix III Festiwalu Piosenki Anny German „Eurydyka”, rozmawia Ludmiła Burlewicz, nasza korespondent w Mińsku.

Ambasador RP w Mińsku Leszek Szerepka sklada gratulacje zdobywczyni Grand Prix III Festiwalu Piosenki Anny German "Eurydyka"

Ambasador RP w Mińsku sklada gratulacje zdobywczyni Grand Prix III Festiwalu Piosenki Anny German „Eurydyka”

Pani Julio, proszę powiedzieć kilka słów o sobie.

– Urodziłam się i mieszkam w Mińsku. Od wczesnego dzieciństwa moje życie jest związane z muzyką. Po ukończeniu szkoły muzycznej o profilu chórowym, podjęłam naukę w koledżu sztuki, gdzie doskonaliłam między innymi umiejętności wokalne. Obecnie pracuję w szkole sztuki dla dzieci w Rakowie pod Mińskiem, jako nauczycielka śpiewu. Bardzo kocham swoich uczniów i będę szczęśliwa, jeśli moje lekcje pomogą im w życiu.

Migawki z występu Julii Skurko podczas koncertu galowego III Festiwalu Piosenki Anny German 'Eurydyka"

Migawki z występu Julii Skurko podczas koncertu galowego III Festiwalu Piosenki Anny German ‚Eurydyka”

Zdobyła pani bardzo prestiżową nagrodę. Czy wcześniej była pani nagradzana jako wokalistka?

W 2003 roku zostałam odznaczona nagrodą „Nadzieja konkursu” za udział w VII otwartym konkursie „Gram jazz”. Dwa lata później zdobyłam dyplom II stopnia w konkursie pieśni patriotycznej. Za rok w konkursie „Współczesna pieśń patriotyczna” zdobyłam już dyplom I stopnia. Takie same wyróżnienie otrzymałam rok później podczas młodzieżowego festiwalu sztuki estradowej „Biała Ruś”. W 2008 roku zostałam wyróżniona w konkursie „Mlode talenty”. A cztery lata temu zostałam laureatką konkursu białoruskich autorów piosenek „Melodie mojej ojczyzny”.

Do festiwalu Piosenki Anny German „Eurydyka” musiała pani wzbogacić swój repertuar.

– To prawda. Nie znam dobrze języka polskiego, a więc musiałam się go nauczyć chociaż w stopniu wystarczającym do zaśpiewania piosenki po polsku. Cieszę się, że miałam okazję sprawdzić się przed festiwalem podczas poprzedzających go warsztatów pod kierownictwem Marka Ravskiego. Obawiałam się, że Mistrz dostrzeże dużo błędów w mojej wymowie, na szczęście – nie zgłosił większych zastrzeżeń.

Podczas festiwalu zaśpiewałam dwie piosenki z repertuaru Anny German: po rosyjsku – „Kocham ciebie” (muz. A. Babadżanian, sł. A. Demientiew) i po polsku – „Słoneczny dzień” (muz. J. Matuszkiewicz, sł. J.Gałkowski, B. Choiński). Taki wybór zrobiłam, gdyż chciałam zaśpiewać utwory o różnym nastroju i zabarwieniu. Piosenka „Kocham ciebie” jest niezwykle emocjonalna, a jednocześnie przenikająca do głębi duszy. Zakochałam się w niej od pierwszych dźwięków, zwłaszcza, że autorem muzyki do niej jest jeden z moich ulubionych kompozytorów – Arno Babadżanian.

Piosenka „Słoneczny dzień” z kolei, to utwór niezwykle pozytywny, lekki, a nawet humorystyczny, wywołujący uśmiech na twarzy. Właśnie uśmiechu na twarzach jurorów i widzów szukałam wzrokiem, kiedy śpiewałam „Słoneczny dzień”.

Julia Skurko ze swoimi muzykami z zespołu "Ars Longa"

Julia Skurko ze swoimi muzykami z zespołu „Ars Longa”

Czym jest obecnie dla pani twórczość Anny German?

– Moja mama od dawna powtarzała mi, abym zaczęła śpiewać coś z repertuaru Anny German. Mama jest bowiem wielką wielbicielką jej głosu i piosenek. Kiedy zobaczyłyśmy ogłoszenie o rekrutacji do konkursu Festiwalu Piosenki Anny German „Eurydyka”, pomyślałyśmy, że warto spróbować. No i rzeczywiście okazało się warto. Osobiście pożałowałam w pewnym momencie, że nie posłuchałam mamy wcześniej, ignorując tak wspaniały dorobek piosenkarski, jaki pozostawiła nam . Teraz jest dla mnie nie tylko wzorem do naśladowania, jako wielka artystka i niezwykły człowiek. Jest moim aniołem, który pomógł mi zaprezentować zdolności i zwyciężyć w prestiżowym konkursie!

Jakie plany ma pani w związku ze zdobyciem Grand Prix?

Mam nadzieję, że razem z akompaniującymi mi muzykami z ludowej orkiestry instrumentalnej „Ars Longa” (kierownik Marat Łagutko) otrzymamy ciekawe propozycje twórcze. No i mogę zapewnić, że ten sukces mnie i moich kolegów muzyków mocno inspiruje do dalszego rozwoju twórczego oraz grania i śpiewania z głębi serca.

Rozmawiała w Mińsku Ludmiła Burlewicz, zdjęcia z archiwum Julii Skurko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *