Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

„Dziadek w polskim mundurze”: Paweł Paterman

Z radością prezentujemy Państwu kolejnego bohatera naszej akcji, ojca działaczki Oddziału Związku Polaków na Białorusi w Wołkowysku Wandy Urbanowicz – Pawła Patermana, uczestnika wojny obronnej 1939 roku w składzie 3. Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stefana Czarneckiego i zdobywcy Berlina w 1945 roku w składzie 3.Brygady Pontonowo-Mostowej Armii Polskiej, sformowanej w .

Pawel_Paterman

Kapral Paweł Paterman

Nasza czytelniczka uprzedziła, że jej śp. tata nie lubił opowiadać o wojnie, gdyż było na niej dużo zła i niesprawiedliwości, zwłaszcza wobec żołnierzy polskich, których „rzucano” na najbardziej niebezpieczne odcinki walki i zlecano najniebezpieczniejsze zadania.

Tym nie mniej o naszym dzisiejszym bohaterze, dzięki jego córce Wandzie Urbanowicz wiemy:

PAWEŁ PATERMAN urodził się 17 kwietnia 1917 roku we wsi Chrustów (przed wojną – w gminie Porozów powiatu wołkowyskiego województwa białostockiego, obecnie w rejonie świsłockim obwodu grodzieńskiego).

Ojciec Pawła – Karol Paterman był rolnikiem. Uprawiał ziemię i hodował bydło.

Paweł, zgodnie z obowiązującym w międzywojennej Polsce wymogiem, dotyczącym edukacji ukończył siedmioletnią szkołę podstawową. Według jego córki, Wandy Urbanowicz, uczył się bardzo dobrze, ale nie kontynuował nauki, gdyż musiał pomagać ojcu na gospodarstwie.

Pawel_Paterman_wojsko

Lata przedwojenne. Orkiestra wojskowa maszeruje ulicami Wolkowyska. Foto pochodzi w archiwum Wandy Urbanowicz

Po osiągnięciu wieku poborowego Paweł Paterman trafił do wojska. Służył niedaleko domu – w stacjonującym w Wołkowysku 3. Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stefana Czarneckiego.
Wybuch wojny zastał Pawła Patermana, gdy ten był żołnierzem zasadniczej służby wojskowej. Nasz bohater odbył cały szlak bojowy w wojnie obronnej 1939 roku w składzie swojej jednostki. Jak wspomina jego córka – ocalał cudem, dzięki Bogu i Matce Bożej, w których szczerze wierzył i których opiece się polecał w najcięższych chwilach życia.

Pawel_Paterman_wojsko_01

Lata przedwojenne. Defilada żołnierzy polskich. Foto pochodzi z archiwum Wandy Urbanowicz

Po porażce Polski Paweł Paterman wrócił do rodzinnego Chrustowa, który, jak się okazało, już leżał na terytorium Związku Radzieckiego. Córka bohatera wspomina, że żołnierz 3. Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stefana Czarneckiego Paweł Paterman nie na długo został cywilem. Jako młody człowiek został powołany do Armii Czerwonej, w której składzie musiał kontynuować wojnę z Niemcami po tym, jak napadł na swojego przyjaciela Stalina 22 czerwca 1941 roku.

Wanda Urbanowicz nie zna szczegółów, dotyczących tego gdzie i w jakiej jednostce walczył Paweł Paterman w składzie Armii Czerwonej. Wszystko wskazuje na to, że gdy tylko nadarzyła się okazją – zaciągnął się do formowanej na terenie ZSRR Armii Polskiej. Świadczą o tym między innymi zdjęcia bohatera, pieczołowicie przechowywane przez jego córkę. Widzimy na nich Pawła Patermana razem z kolegami broni w mundurach Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR.

Pawel_Paterman_szermierka_str

Żołnierze polscy w ZSRR, choć juz nie służą w kawalerii, w wolnej chwili ćwiczą szermierkę. Paweł Paterman siedzi przy oknie po lewej

Z dokumentów, które udostępniła nam córka bohatera wynika, że walczył w składzie 3. Warszawskiej Brygady Pontonowo-Mostowej, między innymi w 31. Zmotoryzowanym Baonie Pontonowo-Mostowym.

Paweł Paterman nie zrobił zawrotnej kariery wojskowej. Dosłużył się do stopnia kaprala. Za udział w walkach o Berlin otrzymał od władz ZSRR medal „Za wzięcie Berlina”. Otrzymał też podziękowanie wydane na mocy rozkazu „Marszałka Stalina z dnia 17 stycznia 1945 r.” WOJSKOM PIERWSZEJ ARMII POLSKIEJ, KTÓRE BRAŁY UDZIAŁ W WALKACH O WYZWOLENIE WARSZAWY. „W rozkazie tym wyrażono podziękowanie i WAM żołnierzowi z jednostki ppłk. Chowratowicza” – czytamy w podziękowaniu wypisanym na imię kaprala Pawła Patermana.

Od Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego generała broni Michała Rola-Żymierskiego kapral Paweł Paterman otrzymał pisemne „PODZIĘKOWANIE I GORĄCE SŁOWA UZNANIA za udział przy urządzaniu i obsługiwaniu przepraw przez Wisłę, jak i wzorowe inżynieryjne zabezpieczenie nacierających na Zachód wojsk sowieckich i polskich”.

Pawel_Paterman_od_lewej_str

Paweł Paterman z towarzyszami broni, pierwszy od lewej

Z relacji Wandy Urbanowicz, opartej na zapamiętanych przez nią wspomnieniach ojca, wynika, że Paweł Paterman był nie tylko odważnym żołnierzem, lecz także miłosiernym i sprawiedliwym człowiekiem. Po tym, jak wojska sowieckie i polskie zdobyli Berlin, a żołnierze radzieccy i polscy razem zaczęli świętować zwycięstwo nad wspólnym wrogiem – doszło do bójki między kapralem Pawłem Patermanem a oficerem sowieckim. Polski żołnierz nie dopuścił do zbrodni dzieciobójstwa, którą chciał popełnić czerwony „wyzwoliciel”, zamierzający wrzucić złapane na ulicy niemieckie dziecko do studni. Paweł Paterman uratował życie niemieckiego dziecka, gdyż był przekonany, że dzieci nie powinny odpowiadać za grzechy dorosłych.

Po wojnie Pawłowi Patermanowi, proponowano pozostać w Polsce Ludowej, lecz kresowiaka ciągnęło do rodzinnego domu. Wróciwszy do rodzinnej wsi Chrustów Paweł zamiast domu zastał ruinę po wybuchu bomby. Zamieszkał u siostry i zaczął budować nowy dom. Trzy lata po wojnie, w 1948 roku, Paweł Paterman ożenił się z Marią Iskrzycką, która urodziła mu dwóch synów i córkę.

Zdobyte przez Pawła Patermana w wojsku doświadczenie i wiedza inżynieryjna pozwoliły mu na znalezienie pracy w wołkowyskich zakładach budowy dróg, w których weteran wojenny przepracował przez resztę życia jako majster drogowy.

Pawel_Paterman_drugi_od_lewej_str

Drugi od lewej Paweł Paterman

Córka bohatera wspomina, że ojciec, choć miał w ZSRR uprawnienia kombatanckie – nigdy z nich nie korzystał. Mówił: „Jak mogę nie stać w kolejce w sklepie, jeśli w kolejce stoi kobieta, która zostawiła w domu dzieci, żeby odstać w kolejce po jedzenie dla nich”.

W lipcu 1981 roku władze przyznały Pawłowi Patermanowi nagrody wojenne. Otrzymał za jednym razem aż cztery odznaczenia: „Medal Zwycięstwa i Wolności 1945r.”, „Medal za Odrę, Nysę, Bałtyk”, „Medal za Warszawę” oraz „Medal za udział w walkach o Berlin”. Wszystkie te odznaczenia wraz z legitymacjami bohater odebrał w wołkowyskim komisariacie wojskowym w sierpniu 1981 roku.

Bohater, nie lubiący afiszować swoich zasług wojennych, demonstracyjnie chodził do kościoła, w każdą niedzielę wybierając się na nabożeństwo razem z żoną i dziećmi. W ZSRR praktyki religijne były uważane za karygodne. Pawłowi Patermanowi jednak nikt nie odważył się powiedzieć, że postępuje niesłusznie.

Zmarł uczestnik wojny obronnej 1939 roku i zdobywca Berlina kapral Paweł Paterman 21 lutego 1985 roku. Został pochowany na cmentarzu katolickim w Wołkowysku.

Cześć Jego Pamięci!

Znadniemna.pl na podstawie relacji Wandy Urbanowicz, córki Pawła Patermana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *