HomeHistoriaZenon Paźniak o projekcie pomnika w Kuropatach: „To tak jak domalować wąsy i brodę Monie Lisie”

Zenon Paźniak o projekcie pomnika w Kuropatach: „To tak jak domalować wąsy i brodę Monie Lisie”

Przewodniczący Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii „Białoruski Front Ludowy” Zenon Paźniak, który w 1988 roku ujawnił miejsce spoczynku tysięcy ofiar terroru stalinowskiego z lat 1937–1941 w leśnym uroczysku Kuropaty pod Mińskiem, zwrócił się do artystów biorących udział w konkursie Ministerstwa Kultury RB na najlepszy projekt pomnika, by wycofali się z uczestnictwa w tej hucpie.

Zenon Paźniak, przewodniczący Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii „Białoruski Front Ludowy”, fot.: svaboda.org

Polityk uważa, że udział w konkursie na pomnik w Kuropatach, jest udziałem w niszczeniu sanktuarium zbudowanego przez naród, w celu zaspokojenia własnych ambicji.

– Nie można nie widzieć, nie rozumieć takich rzeczy, o ile ma się jakąś wiedzę i sumienie. To wygląda tak, jakby tym artystom zaproponowano domalowanie wąsów i brody na obrazie Mony Lisy, a oni się zgodzili, napisał w swoim apelu Paźniak, który jest odkrywcą i propagatorem prawdy o masowych egzekucjach na Kuropatach.

Projekt pomnika, który Ministerstwo Kultury RB uznało za zwycięski

Wszystkie zaproponowane przez artystów projekty na konkurs Ministerstwa Kultury, polityk nazywa „dysharmonijnymi chimerycznymi konstrukcjami naznaczonymi piętnem szyderstwa”, i wzywa rzeźbiarzy do odstąpienia od udziału w „fałszywym konkursie, wymyślonym przez haniebny reżim, który niszczy narodową pamięć”.

W tym tygodniu Ministerstwo Kultury ogłosiło wyniki konkursu na najlepszy pomnik, który ma stanąć na miejscu masowych egzekucji na Kuropatach.

Zwycięzcami został zespół artystów – rzeźbiarze Olga Nieczaj i Siergiej Oganow oraz architekci Maria Markowcowa i Olga Jermolina.

Przypomnijmy, że konkurs na upamiętnienia ofiar spoczywających w dołach śmierci na Kuropatach został ogłoszony po skandalu, jaki wybuchł na początku 2017 roku. Po tym jak władze Mińska wydały zgodę na zbudowanie w strefie ochronnej uroczyska kompleksu biurowego, grupa działaczy Młodego Frontu zorganizowała miasteczko namiotowe. Do młodych aktywistów przyłączyli się okoliczni mieszkańcy, którzy protestowali przeciwko profanacji tego miejsca. Sprawa odbiła się głośnym echem w mediach, i włodarze stolicy oraz inwestor musieli się wycofać. By uspokoić społeczne emocje, władze poinformowały, że powstanie tam upamiętnienie, ale to one zdecydują, jak ma wyglądać pomnik. Resort kultury ogłosił konkurs na projekt, a wykonawcom wyznaczono 30 dni na jego przygotowanie. Konkurs miał być rozstrzygnięty pod koniec 2017 roku.

Znadniemna.pl za Kresy24.pl/svaboda.org/ba

No comments

Skomentuj