HomeSpołeczeństwoPolacy Krymu chcą do Polski

Polacy Krymu chcą do Polski

Licząca kilka tysięcy ludzi społeczność polska, zamieszkująca okupowany przez Rosję Krym, apeluje do władz Rzeczypospolitej Polskiej o repatriację do Macierzy. Polacy Krymu opierają się przymusowemu nadaniu im obywatelstwa Rosji.

Józefa Myszkowska, prezes Stowarzyszenia Polaków na Krymie, fot.: opk.at.ua

Józefa Myszkowska, prezes Stowarzyszenia Polaków na Krymie, fot.: opk.at.ua

Podpisany przez prezes Stowarzyszenia Polaków na Krymie Józefę Myszkowską Apel do władz RP ukazał się w Internecie jeszcze w ubiegłym tygodniu. Z treści apelu, który został opublikowany między innymi na portalu DELFI.lt wynika, że zamieszkujący terytorium Krymu Polacy znaleźli się w niebezpieczeństwie i czują się „zakładnikami decyzji i działań samozwańczej władzy Krymu oraz uzbrojonych okupantów Federacji Rosyjskiej”.

Apel Stowarzyszenia Polaków na Krymie w języku rosyjskim, fot.:DELFI.lt

Apel Stowarzyszenia Polaków na Krymie w języku rosyjskim, fot.:DELFI.lt

„Nieprawne władze Krymu wspólnie z władzami Rosji zmuszają nas do przyjęcia obywatelstwa innego państwa albo zrobią to „automatycznie” w ciągu miesiąca” – piszą krymscy Polacy. Podkreślają, iż przymusowe nadanie im rosyjskiego obywatelstwa pozbawia ich przyszłości i perspektywy na pokojową egzystencję. „Jesteśmy zaniepokojeni bezpieczeństwem naszych rodzin i dzieci” – pisze w imieniu polskiej społeczności Krymu prezes Stowarzyszenia Polaków na Krymie Józefa Myszkowska i oświadcza, że „w zaistniałej sytuacji jesteśmy na Krymie zmuszeni do porzucenia swych mieszkań, pracy i szukać miejsca na Ojczyźnie naszych przodków”.

Działaczka polonijna podkreśla, iż z uwagi na zamknięcie na Krymie centrum wizowego i ewakuację z Symferopola polskiego Konsulatu otrzymanie przez miejscowych Polaków polskiej wizy stało się niemożliwe. „Dotarcie do polskiego Konsulatu w Odessie jest problematyczne (a może już niemożliwe) w związku z ochroną wyjazdu z półwyspu przez uzbrojoną „samoobronę” Krymu oraz ogłoszeniem granicy Krymu granicą Federacji Rosyjskiej” – tłumaczy Józefa Myszkowska okoliczności, uniemożliwiające Polakom Krymu dotarcie do innych, działających na Ukrainie, polskich przedstawicielstw dyplomatycznych.

Swój apel do władz Polski Polacy Krymu kończą prośbą o rozpatrzenie przez rząd w Warszawie kwestii zapewnienia wszystkim chętnym przedstawicielom ich społeczności zatrudnienia i zamieszkania na terytorium Polski.

Jak zapewniała niedawno w jednym z wywiadów 76-letnia Józefa Myszkowska, kierowane przez nią Stowarzyszenie Polaków na Krymie z siedzibą w Symferopolu liczy blisko 1000 członków i ich liczba ciągle wzrasta.

Znadniemna.pl za DELFI.lt/ Kresy24.pl/WP.PL

Najnowsze komentarze

  • Czy nie mają prawa się repatriować?

  • Ukraińcom z Majdanu sie pomaga wiec jesli oni chcą do Polski do obowiązkiem władz jest ich przyjąć!

  • Samych zdeklarowanych Polaków jest na Krymie ok. 4,5 tysiąca. Pomijając nawet pozostałe osoby o polskim pochodzeniu.

  • Bezwzględnie Polska ma obowiązek im pomóc, powinniśmy wszyscy wrzeszczeć na cały świat o tym fakcie i oskarżyć Rosjan o stworzenie zagrożenia – skoro tysiące Polaków jest zagrożonych mówmy to głośno i piszmy wszędzie.

    • Wrzeszczec czy tam skomlec to my potrafimy.

  • wkrotce bedzie tam 10 tys polakow jak nie 20 ty ale przyjac ich w polsce trzeba, swoja droga ukraincy to piz…. zadnego wystrzalu, trzeba blo jak izraelczycy walczyc, ci to metra ziemi nie oddadza

  • Już to widzę, jak przyjmują, naiwniacy. Oby tylko nie zechcieli potem wrócić. Polska – to istne piekiełko i tu ludzi ze wschodu nie chcą, bo ci mają swój rozum.. No chyba, że zaczną krakać, jak wszystkie na górze polskie wrony.

    • Aaaaaaa, cieburieki. Wakacje, krym, plaża i świeżo smażone wikiele pierogi chyba za mniej niż rubla (nie wiem jak teraz, ale z 5 lat temu, jak tam byłam to miejscowi hrywny nazywali rublami). Na Krymie byłam 2 razy, potem jeszcze sylwester w Odessie. Byłam jeszcze w liceum, ale wiem na pewno, ze jeszcze tam wrf3ce:) Cieburieki były spoko, ale mi bardziej smakowały w sumie samsy (trf3jkątne pieczone pierogi z farszem mięsnym i cebulą) do dzisiaj nie znalazłam przepisu jednak.

  • Bardzo duzo naszych rodakow sa rozproszone na Syberii, Kazakstanie, i po calej Rosijii, i tez na Krymie. Obowiazek wszystkich aby pomoc naszym rodakom wrocic do Macierzy, do Polski!

    The Soviets (Russians) have done everything possible to wipe out Polish influence, culture, and anyone and everyone who has influence, whether they be intellectuals, army officers, teachers and professors, they were either murdered (Katyn) or shipped off to Siberia, and other parts of the Soviet Union. Right now, the spring of 2014, we have hundreds of thousands of our fellow Poles, dispersed all over Russia, including Siberia and yes, Crimea, who are desperately crying out to be re-united with the country of their ancestors, with Poland.
    The current Polish Government will do nothing . Same!

  • Popieram dążenie Polaków do repatriacji do Ojczyzny. Obowiązkiem rządu RP jest zapewnić byt naszym rodakom i ochrona. Jako członek Stowarzyszenia Obywatelskiego OBURZENI zobowiązuję się w imieniu naszego ugrupowania wysłać Petycję w tej sprawie na ręce władz Rzeczpospolitej Polskiej.

    Andrzej Bugajski

    • Rządy nie potrafią zapewnić bytu ani ochrony Polakom mieszkającym w kraju a co dopiero na obczyznach.
      Toz to hańba, żeby sądy UE musiały bronić praw Polaków przed ich własną władzą…

  • Zapraszajmy – mieszkań do zamieszkania i lokali do prowadzenia firmy mamy wolnych ogromnie dużo – pół Polski puste po 6 mln Polakach-Słowianach żebrzących w świecie o pracę. Przywieźcie z sobą dla nas stocznie, huty, statki, przemysł, handel, banki, …. wszystko bo Polakom już ci „solidarni” z UE wszystko zagrabili i wyniszczyli.

  • znakomity, bo prawdziwy komentarz „henryksw”, zaś Pan Andrzej z „Oburzonych”(zresztą cóż to za stowarzyszenie o tak fatalnej nazwie)zwyczajnie się myli, bo chce Polaków z Krymu skazać na bezrobocie i nędzę w Polsce.

  • Wszystkie komentarze są słuszne, ale co by nie pisać i co by nie „mówić” to sa nasi Rodacy i powinno sie Im pomóc. Zawsze wyobrażam siebie w takiej sytuacji.
    co do rządu to trzeba jasno powiedzieć, ze to nie jest NASZ Rząd, gdyby był nasz, żyłoby sie nam lepiej. Jestem całym sercem z Polakami mieszkającymi
    za wschodnia granicą,

  • Pani Krystyno, aby wiedzieć komu i dlaczego musimy pomów trzeba wziąć pod uwagę czynnik mentalny. Polakom na Krymie nie jest źle, ot myślą sobie, że Polska, jak Niemcy da im domy, pracę, otoczy miłością i opieką…, A Polacy sami sobie tu nie radzą, bo we władzach szajka durniów. Czy dirnie mogą się zaopiekować kimkolwiek?

Skomentuj