HomePoszukujemyJerzy Horbaczewski z Grodna poszukuje śladów Wiktora Szotty, które gubią się w Kanadzie

Jerzy Horbaczewski z Grodna poszukuje śladów Wiktora Szotty, które gubią się w Kanadzie

Działacz Związku Polaków na Białorusi Jerzy Horbaczewski zwrócił się do redakcji z prośbą o pomoc w odnalezieniu śladów jego wujka Wiktora Szotty, który po wojnie wyemigrował do Kanady i zamieszkał prawdopodobnie w prowincji Ontario.

Wiktor Szotta  urodził się w miasteczku Łunna (obecnie w rejonie mostowskim obwodu grodzieńskiego) w roku 1904 bądź 1905. Przez cały okres międzywojenny mieszkał w Łunnie, prowadząc kawalerskie życie. Przed samym wybuchem II wojny światowej Wiktor zakochał się w miejscowej dziewczynie.

Jesienią 1939 roku, kiedy Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej zostały okupowane przez ZSRR, Wiktor Szotta postanowił oświadczyć się swojej wybrance i w tym celu udał się do Białegostoku, aby kupić jej zaręczynowy pierścionek. W drodze do wielkiego miasta nasz bohater został zatrzymany przez patrol żołnierzy NKWD, którzy uznali, że przystojnie ubrany mężczyzna wygląda podejrzanie. Na komendzie NKWD Wiktorowi zarzucono, że jest polskim szpiegiem i wkrótce skazano na zesłanie do łagrów syberyjskich.

Będąc na zesłaniu, w roku 1941, wujek naszego czytelnika dowiedział się, że na mocy układu Sikorski-Majski  generał Władysław Anders formuje na terenie ZSRR armię polską i zapisuje do wojska uwięzionych w łagrach Polaków. Wiktor Szotta zapisał się do polskiego wojska i przeszedł z nim cały szlak bojowy. Po demobilizacji nasz bohater skorzystał z możliwości osiedlenia się za oceanem i wyjechał  do Kanady, gdzie musiał osiedlić się w prowincji Ontario. Tak wynika z informacji, które jeszcze w czasach sowieckich na prośbę rodziny Wiktora Szotty próbował odnaleźć na temat żołnierza Armii Andersa Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża. W Kanadzie z nazwiska Wiktora Szotty mogła zniknąć jedna litera „t” i  mógł być zapisany w dokumentach jako Victor Szota.

Wiemy, że na nasz portal zaglądają Polacy na całym świecie. Mamy też czytelników w dalekiej Kanadzie.

Jerzy Horbaczewski z Grodna prosi o skontaktowanie się z nim każdego, kto może dostarczyć jakichkolwiek informacji o jego wujku.

Na zdjęciu: Wiktor Szotta stoi po lewej. Fotografia zrobiona w latach 30. XX stulecia i pochodzi ze zbiorów rodzinnych Jerzego Horbaczewskiego.

Skontaktować się z Jerzym Horbaczewskim można, pisząc na adres e-mailowy: [email protected]

 Znadniemna.pl

No comments

Skomentuj